Czernobiałą fotografię zeskanowaną, którą planuje się poddać dalszej obróbce w programie do grafiki rastrowej, należy zapisać w formacie
Format TIFF to naprawdę dobry wybór, gdy chodzi o edycję obrazów. Używa się go głównie w sytuacjach, gdzie jakość i szczegóły są na pierwszym miejscu. No bo, co tu dużo mówić, jest bezstratny, więc nie musisz się martwić, że przy zapisywaniu coś stracisz. To świetne, jak pracujesz w programach graficznych, bo możesz swobodnie poprawiać zdjęcia, a one będą wyglądać jak nowe. TIFF ma też różne głębokości kolorów, co jest szczególnie ważne dla czarno-białych zdjęć, bo potrafi oddać tonalność i detale, które mogą być istotne. Właśnie dlatego profesjonaliści w trakcie pracy często sięgają po ten format – bez obaw, że coś się popsuje. Na przykład w Photoshopie artyści i fotografowie korzystają z TIFF-a, kiedy chcą mieć pewność, że ich grafika będzie w najlepszej jakości. A do tego TIFF dobrze współpracuje z innymi programami, więc wymiana plików to żaden problem.
Wybór formatu AI do przechowywania obrazów rastrowych to nie najlepszy pomysł. Ten format jest stworzony do pracy z grafiką wektorową, więc nie nadaje się do zeskanowanych zdjęć. Zeskanowane obrazy czarno-białe są rastrowe, a nie wektorowe, a więc lepiej wybrać coś innego. Format CDR też odpada, bo jak AI, jest głównie do wektorów. Przechowywanie czarno-białego zdjęcia w SVG to też zły ruch, bo SVG obsługuje grafikę wektorową, a nie rastrową, chociaż mogą być tam obrazy rastrowe, to nie jest ich główne przeznaczenie. Decydując się na niewłaściwe formaty, można skończyć z kiepską jakością zdjęcia i utratą szczegółów przy edytowaniu, a to nie jest to, czego chcemy w profesjonalnej edycji graficznej.