Wzór \([w]_t = (n-2) \cdot 200^g\) to podstawa w geodezji i matematyce, jeśli chodzi o obliczanie sumy kątów wewnętrznych dowolnego wieloboku zamkniętego. To nie jest jakiś wymysł – to wynika z podziału wieloboku na trójkąty. Każdy wielobok o n wierzchołkach da się rozciąć na (n-2) trójkąty, a w geodezji używamy gradów (gdzie \(200^g\) to kąt prosty), więc suma kątów w trójkącie wynosi 200 gradów. Dla pięciokąta masz (5-2) = 3 trójkąty, czyli suma kątów to 600 gradów. Taki wzór daje się wykorzystać zarówno w obliczaniu miar kątów w zadaniach teoretycznych, jak i przy sprawdzaniu dokładności pomiarów terenowych, np. podczas tyczenia działek albo kontroli zamknięcia poligonów w praktyce inżynierskiej. W geodezji stosuje się ten wzór właściwie na każdym kroku – pozwala ocenić poprawność pomiarów i od razu wykryć ewentualne błędy zamknięcia. Moim zdaniem, dobrze zapamiętać nie tylko sam wzór, ale też rozumieć, skąd się bierze – to ułatwia radzenie sobie z nietypowymi zadaniami. Ostatecznie, jeżeli w obliczeniach wyjdzie Ci coś innego niż \((n-2) \cdot 200^g\), to znaczy, że gdzieś jest błąd. Warto od razu to zweryfikować na etapie szkicu czy obliczeń, zamiast potem poprawiać wszystko od początku.
Prawidłowe wyznaczenie sumy kątów wewnętrznych wieloboku zamkniętego jest fundamentem zarówno w matematyce, jak i w praktycznej geodezji. Niestety, wiele osób myli się, ponieważ wprowadza do wzoru inne elementy, takie jak kąty przy wierzchołku (Ak), kąty przy podstawie (Ap) czy myli kolejność, co prowadzi do błędnych wyników. Szczególnie mylące bywa stosowanie wzorów, w których pojawia się suma kątów zewnętrznych lub dodatkowe elementy charakterystyczne dla innych zagadnień geometrycznych – na przykład dla rozwiązywania czworoboków sferycznych czy zadań z zakresu triangulacji, gdzie pojawiają się inne korekty. Częstym błędem koncepcyjnym jest też stosowanie wzoru z plusem zamiast minusa lub z błędną liczbą trójkątów, czyli (n+2) zamiast (n-2), co wynika z niezrozumienia, że wielobok na płaszczyźnie daje się rozciąć zawsze na (n-2) trójkąty. Uczniowie nierzadko próbują ogólnych wzorów na sumę kątów z innych dziedzin zamiast stosować typowy dla geodezji zapis bazujący na gradach. Z mojego doświadczenia wynika, że zamieszanie rodzi się głównie przez nieuważne czytanie polecenia i automatyczne stosowanie przypadkowego wzoru. Kluczowa sprawa: zawsze sumę kątów wewnętrznych dowolnego n-kąta na płaszczyźnie obliczamy przez pomnożenie liczby trójkątów (czyli n-2) razy suma kątów w jednym trójkącie (200 gradów w jednostkach geodezyjnych). Wszelkie inne podejścia prowadzą do błędnych wyników i mogą skutkować poważnymi pomyłkami przy praktycznych pomiarach terenowych, co w geodezji jest nie do zaakceptowania. Dlatego lepiej od razu opanować tę zależność i nie kombinować z innymi wzorami, które nie mają poparcia w standardach branżowych.