Na podstawie pomiarów wykonanych podczas niwelacji powierzchniowej terenu sposobem punktów rozproszonych przedstawionych we fragmencie dziennika pomiarów, określ wysokość punktu 5 oraz jego odległość od stanowiska pomiarowego.

A. H₅ = 300,22 D₁₇₁₋₅ = 42,9
B. H₅ = 300,55 D₁₇₁₋₅ = 67,5
C. H₅ = 300,16 D₁₇₁₋₅ = 48,9
D. H₅ = 300,26 D₁₇₁₋₅ = 72,4
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2015 (arkusz B.35-X-15.01).
W tym zadaniu kluczowe jest poprawne odczytanie fragmentu dziennika niwelacji powierzchniowej i zastosowanie dwóch prostych, ale bardzo ważnych zależności. Najpierw wyznacza się wysokość osi celowej instrumentu, czyli H_OC, a potem dla punktu rozproszonego odejmuje się od niej odczyt na łacie. W praktyce wygląda to tak: wysokość punktu = wysokość osi celowej - odczyt środkowy na łacie. Po podstawieniu danych z dziennika dla punktu 5 otrzymuje się H₅ = 300,22. Odległość od stanowiska 171 do punktu 5 wyznacza się najczęściej z kresek dalmierczych niwelatora: różnica odczytu górnego i dolnego pomnożona przez stałą dalmierczą, zwykle 100, daje D₁₇₁₋₅ = 42,9 m. Moim zdaniem to jest właśnie ten moment, gdzie warto pilnować przecinków i jednostek, bo błąd o jedną cyfrę w odczycie daje od razu zły wynik. W niwelacji powierzchniowej metodą punktów rozproszonych takie obliczenia są podstawą do późniejszego opracowania rzeźby terenu, warstwic albo modelu wysokościowego. Dobra praktyka geodezyjna wymaga też kontroli zgodności zapisów w dzienniku: punkt, odczyt środkowy, odczyty dalmiercze i numer stanowiska muszą być brane z tego samego wiersza pomiarowego.
Błędne wyniki w tym zadaniu zwykle biorą się nie z samej trudności obliczeń, tylko z pomylenia danych w dzienniku niwelacyjnym albo z niewłaściwego użycia odczytów z łaty. Przy niwelacji powierzchniowej sposobem punktów rozproszonych dla każdego punktu trzeba konsekwentnie korzystać z odczytu środkowego do obliczenia wysokości oraz z odczytów dalmierczych do obliczenia odległości. Jeżeli ktoś otrzymuje H₅ = 300,16 albo H₅ = 300,26, to najczęściej znaczy, że odczyt środkowy został wzięty z sąsiedniego punktu, źle przepisany z dziennika lub pomylono znak działania. Wysokości punktu nie dodaje się dowolnie do odczytu łaty; odejmuje się odczyt od wysokości osi celowej. Wynik H₅ = 300,55 wskazuje już na większe przesunięcie rachunkowe, na przykład użycie niewłaściwej wysokości osi celowej albo potraktowanie odczytu na łacie jak przewyższenia w innym układzie. Podobnie z odległościami 48,9 m, 67,5 m i 72,4 m. Takie wartości mogą wyjść, gdy różnica kresek dalmierczych zostanie odczytana z innego wiersza, gdy ktoś użyje odczytu środkowego zamiast różnicy górny minus dolny, albo gdy źle przesunie przecinek po pomnożeniu przez stałą dalmierczą 100. Z mojego doświadczenia, w dziennikach niwelacyjnych najłatwiej zgubić się wtedy, gdy patrzymy tylko na liczby, a nie kontrolujemy numeru punktu i stanowiska. Poprawny tok jest dość mechaniczny: stanowisko 171, punkt 5, odczyt środkowy do rzędnej, odczyty skrajne do odległości. Dopiero wtedy otrzymujemy spójny zestaw H₅ = 300,22 oraz D₁₇₁₋₅ = 42,9 m.