Jeżeli ciśnienie nominalne ropy naftowej w rurociągu wynosi 0,6 MPa, to pompa powinna pracować z ciśnieniem roboczym nie większym niż
Ciśnienie robocze pompy powinno być dobrane tak, żeby nie przekraczało ciśnienia nominalnego rurociągu, czyli w tym przypadku 0,6 MPa. Ciśnienie nominalne jest parametrem określającym dopuszczalną klasę pracy rurociągu, armatury i połączeń, np. kołnierzy, zasuw, zaworów zwrotnych czy uszczelnień. Jeżeli instalacja jest przewidziana na 0,6 MPa, to pompa nie powinna w normalnej eksploatacji wtłaczać ropy pod większym ciśnieniem, bo wtedy obciążamy rurociąg ponad jego założenia projektowe. Moim zdaniem to jedna z tych prostych zasad, które w praktyce bardzo mocno wpływają na bezpieczeństwo pracy. W terenie sprawdza się to przez manometry, presostaty, zawory bezpieczeństwa oraz zapisy w DTR urządzeń. Trzeba też pamiętać, że przy rozruchu pompy i nagłym zamknięciu zasuwy mogą pojawić się chwilowe wzrosty ciśnienia, czyli uderzenia hydrauliczne. Dlatego dobra praktyka branżowa mówi: ciśnienie robocze ma być nie większe niż dopuszczalne dla najsłabszego elementu instalacji. Jeśli potrzebne jest wyższe ciśnienie tłoczenia, to nie podkręca się po prostu pompy, tylko dobiera rurociąg i armaturę o wyższej klasie ciśnieniowej.
W tym pytaniu łatwo pomylić kilka różnych pojęć: ciśnienie robocze pompy, ciśnienie nominalne rurociągu oraz ciśnienie próbne stosowane przy odbiorach technicznych. Jeżeli rurociąg ma ciśnienie nominalne 0,6 MPa, to oznacza, że w normalnej eksploatacji nie powinno się go obciążać większym ciśnieniem. Wybór wartości 0,3 MPa wynika często z myślenia, że zawsze trzeba przyjąć połowę dopuszczalnego ciśnienia jako zapas bezpieczeństwa. Taki zapas może być czasem uzasadniony technologicznie, ale nie wynika z treści pytania. Pompa pracująca przy zbyt niskim ciśnieniu może nie zapewnić wymaganego przepływu ropy, szczególnie gdy instalacja ma duże opory liniowe, różnice wysokości albo zabrudzone filtry. Z kolei wartości 1,2 MPa i 1,5 MPa są już wyraźnym przekroczeniem klasy rurociągu. To nie jest mała różnica, tylko odpowiednio dwukrotność i dwa i pół raza więcej niż dopuszczalne ciśnienie nominalne. Takie podejście mogłoby doprowadzić do rozszczelnienia kołnierzy, uszkodzenia armatury, wycieku ropy, zagrożenia pożarowego i przestoju instalacji. Czasem ktoś kojarzy 1,5 z próbą ciśnieniową, bo instalacje bywają badane ciśnieniem wyższym od roboczego. Ale próba to kontrolowany, krótkotrwały test według procedury, a nie warunek normalnej pracy pompy. W codziennej eksploatacji patrzy się na dokumentację techniczno-ruchową, zakres manometrów, nastawy zabezpieczeń i ciśnienie dopuszczalne na najsłabszym elemencie układu. Taka zasada jest może mało efektowna, ale bardzo praktyczna i po prostu bezpieczna.