Odśrodkowa pompa wgłębna pompuje wodę ze studni wierconej z wydajnością 70 litrów na minutę. Ile wyniosło dobowe wydobycie wody, jeżeli pompa pracowała 16 godzin w ciągu doby?
Wydajność 70 litrów na minutę oznacza, że w każdej minucie pracy pompa podaje 70 l wody ze studni. Żeby policzyć dobowe wydobycie, nie bierzemy całej doby 24 h, tylko rzeczywisty czas pracy pompy, czyli 16 godzin. Najpierw przeliczamy minuty na godziny: 70 l/min × 60 min = 4200 l/h. To jest 4,2 m³/h, bo 1000 litrów to 1 m³. Następnie mnożymy przez czas pracy: 4,2 m³/h × 16 h = 67,2 m³. Dlatego poprawny wynik to 67,2 m³. W praktyce takie obliczenia są podstawą rozliczania wydobycia wody, kontroli pracy studni oraz oceny, czy pompa wgłębna nie jest przeciążana. Moim zdaniem warto zawsze zapisywać jednostki przy rachunku, bo od razu widać, czy wynik ma sens. Dobra praktyka eksploatacyjna mówi też, że wydajność chwilowa pompy powinna być porównywana z poziomem dynamicznym zwierciadła wody i dopuszczalną wydajnością studni, żeby nie doprowadzić do zapiaszczenia, kawitacji albo pracy na zbyt dużym obniżeniu lustra wody.
W tym zadaniu najczęściej problem nie leży w samej pompie, tylko w przeliczaniu jednostek i czasu pracy. Pompa ma wydajność 70 l/min, więc jej wydajność jest podana na minutę, a nie na godzinę ani na dobę. Trzeba najpierw przeliczyć minuty na godziny: 70 l/min × 60 min = 4200 l/h, czyli 4,2 m³/h. Dopiero potem uwzględnia się, że pompa pracowała 16 godzin: 4,2 m³/h × 16 h = 67,2 m³. Wynik 4,20 m³ odpowiada tylko jednej godzinie pracy pompy, a nie całemu okresowi 16 godzin, więc pomija najważniejszy element zadania. Wynik 6,72 m³ zwykle bierze się z przesunięcia przecinka albo błędnego przeliczenia litrów na metry sześcienne, tak jakby 100 l było 1 m³, a to nie jest prawda. 1 m³ to dokładnie 1000 litrów. Z kolei 100,8 m³ może powstać, gdy ktoś użyje niewłaściwego czasu pracy, na przykład 24 godzin, albo pomiesza dobę kalendarzową z rzeczywistym czasem działania urządzenia. W eksploatacji studni i odwiertów takie pomyłki są dość groźne, bo zawyżone lub zaniżone wydobycie wpływa na bilans wody, dobór pompy, kontrolę zasuw i ocenę stanu złoża wodonośnego. Z mojego doświadczenia najbezpieczniej jest prowadzić rachunek liniowo: najpierw wydajność godzinowa, potem mnożenie przez liczbę godzin pracy. Proste, ale ratuje przed głupim błędem.