Rysunek przedstawia głowicę odwiertu

Na rysunku widać głowicę odwiertu pompowanego ropy naftowej, bo charakterystycznym elementem jest pionowy pręt wychodzący z głowicy, czyli żerdź/polerowany tłoczysko współpracujące z pompą wgłębną. Taki układ spotyka się przy eksploatacji mechanicznej, gdy ciśnienie złożowe nie wystarcza już do samoczynnego wypływu ropy na powierzchnię. Nad głowicą zwykle pracuje żuraw pompowy albo inny napęd, który porusza kolumną żerdzi, a ta napędza pompę umieszczoną w odwiercie. Ważny szczegół to uszczelnienie wokół poruszającego się pręta, czyli dławnica. Ona musi ograniczać wycieki ropy, gazu i wody złożowej, mimo ciągłego ruchu posuwisto-zwrotnego. Moim zdaniem to jeden z prostszych, ale bardzo praktycznych znaków rozpoznawczych takiej głowicy. W eksploatacji trzeba pilnować ciśnienia na głowicy, szczelności połączeń kołnierzowych, stanu zasuw i pracy dławnicy. Dobre praktyki branżowe, zgodne z podejściem stosowanym m.in. w armaturze typu API 6A, wymagają regularnych oględzin, prób szczelności oraz szybkiego reagowania na zapocenia i przecieki. W praktyce taka głowica pozwala kontrolować wydobycie ropy z odwiertu pompowanego, odcinać przepływ w razie potrzeby i bezpiecznie prowadzić obsługę urządzeń powierzchniowych.
W tym przypadku łatwo pomylić kilka typów głowic, bo na pierwszy rzut oka każda z nich ma kołnierze, zasuwy, manometr i odcinki rurociągów. Trzeba jednak patrzeć na element, który zdradza sposób eksploatacji odwiertu. Tutaj widoczny jest pionowy pręt roboczy przechodzący przez uszczelnienie, typowy dla odwiertu ropnego eksploatowanego pompą wgłębną. Odwiert samoczynny ropy naftowej nie potrzebuje napędu żerdzi ani dławnicy dla poruszającego się tłoczyska, bo ropa wypływa dzięki energii złożowej, czyli ciśnieniu gazu rozpuszczonego, naporowi wody albo innym mechanizmom złożowym. Jego głowica bardziej przypomina klasyczne uzbrojenie przepływowe z zasuwami i króćcami, bez ruchomego pręta w osi odwiertu. Głowica odwiertu gazowego też ma inną logikę pracy: główny nacisk idzie na kontrolę ciśnienia, redukcję, separację cieczy i szczelność przy gazie, często pod wyższym ciśnieniem. Nie zobaczymy tam typowego układu żerdzi pompowych poruszanych przez żuraw. Odwiert geotermalny z kolei jest związany z wydobyciem gorącej wody lub solanki, więc armatura bywa dobierana pod temperaturę, mineralizację, korozję i duże przepływy cieczy. Sam manometr czy kołnierz nie wystarcza, żeby uznać głowicę za geotermalną. Typowy błąd myślowy polega na rozpoznawaniu instalacji tylko po ogólnym wyglądzie armatury, a nie po funkcji elementów. W praktyce eksploatacyjnej najpierw szuka się cech roboczych: czy jest przepływ samoczynny, czy jest pompowanie, czy występuje gaz, czy medium ma wysoką temperaturę. Tutaj decyduje obecność układu dla pracy pompy wgłębnej, więc chodzi o odwiert ropny pompowany.