Wartość ciśnienia wskazywana przez manometr wynosi około

Wskazanie manometru należy odczytać z podziałki w jednostce podanej na tarczy, czyli w MPa. Zakres przyrządu wynosi od 0 do 10 MPa, a główne oznaczenia są co 2 MPa: 0, 2, 4, 6, 8 i 10. Wskazówka znajduje się trochę powyżej połowy odcinka między 0 a 2 MPa, czyli około 1,2 MPa. To dlatego wartość 1,2 MPa jest tutaj właściwa. W praktyce taki odczyt wykonuje się zawsze patrząc możliwie prostopadle na tarczę, żeby nie zrobić błędu paralaksy, szczególnie przy dużych manometrach zamontowanych na instalacji. Na tarczy widać też odniesienie do normy EN 837-1, która dotyczy manometrów sprężynowych, oraz klasę dokładności 1,6. Moim zdaniem to ważna rzecz, bo sam odczyt z podziałki to jedno, ale trzeba jeszcze pamiętać o sprawności przyrządu, aktualnej legalizacji lub wzorcowaniu i właściwym doborze zakresu. Dobra praktyka jest taka, żeby normalne ciśnienie pracy nie leżało ani przy samym zerze, ani przy końcu skali, tylko mniej więcej w środkowej części zakresu. Przy instalacjach ropy, gazu, wody złożowej czy sprężonego powietrza taki manometr pozwala szybko ocenić, czy układ pracuje stabilnie, czy np. filtr jest przytkany, pompa daje za małe ciśnienie albo zawór jest przymknięty.
Przy tym manometrze najłatwiej pomylić się przez złe rozpoznanie skali albo przez nieuwagę przy jednostkach. Tarcza jest wyskalowana od 0 do 10 MPa, więc jedna duża przerwa między oznaczeniami 0 i 2 odpowiada dwóm megapaskalom, a nie jednej dziesiątej czy dwunastu jednostkom. Wartość 0,12 MPa wynika zwykle z przesunięcia przecinka o jedno miejsce, tak jakby ktoś odczytał 1,2 MPa, ale potraktował skalę jako dziesięć razy mniejszą. W instalacjach przemysłowych to nie jest drobiazg, bo 0,12 MPa to około 1,2 bara, a 1,2 MPa to około 12 barów, czyli zupełnie inny poziom obciążenia rurociągu, armatury i zabezpieczeń. Wartość 1,1 MPa jest blisko, ale wskazówka leży wyraźnie trochę dalej niż połowa odcinka między 0 a 2 MPa, dlatego lepszym odczytem przy takim przyrządzie jest około 1,2 MPa. Trzeba też brać poprawkę na klasę dokładności, tu widoczną jako 1,6, więc nie ma sensu udawać przesadnej precyzji typu kilka setnych MPa. Natomiast 12 MPa nie może być poprawnym odczytem, ponieważ skala kończy się na 10 MPa. Taki wynik pojawia się czasem, gdy ktoś widzi liczbę 1,2 i zapomina o przecinku albo myli MPa z barami. Z mojego doświadczenia najbezpieczniej jest najpierw sprawdzić jednostkę na tarczy, potem zakres, a dopiero na końcu położenie wskazówki względem podziałek. To prosta kolejność, ale w pracy przy pompach, zbiornikach i rurociągach naprawdę zmniejsza ryzyko głupiego, a czasem kosztownego błędu.