Wybór kartonu jednostronnie powlekanego o gramaturze 300–400 g/m² naprawdę jest strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o druk wielobarwnych pocztówek. Takie podłoże, z jednej strony powleczone warstwą kredy lub lakieru, gwarantuje, że kolory wychodzą nasycone, ostre, a szczegóły – nawet najdrobniejsze – są świetnie odwzorowane. Praktyka pokazuje, że właśnie przy takiej gramaturze pocztówka zyskuje odpowiednią sztywność, nie wygina się przy byle dotknięciu i spokojnie przetrwa transport pocztowy. Moim zdaniem to trochę niedoceniany aspekt – bo co po ładnym wydruku, jeśli kartka po wyjęciu z koperty jest pomarszczona lub pognieciona? Ja zawsze powtarzam, że w branży poligraficznej liczy się nie tylko wizualny efekt, ale też użytkowa wytrzymałość produktu. Karton powlekany umożliwia także stosowanie różnych uszlachetnień, np. lakierowania UV czy foliowania, co na rynku pocztówkowym jest coraz częściej spotykane. Według standardów branżowych, takich jak ISO 12647, powlekane podłoża lepiej oddają przejścia tonalne i głębię kolorów, dlatego są wykorzystywane tam, gdzie istotna jest jakość reprodukcji obrazu. W drukarniach nikt raczej nie ryzykuje wydruku pocztówek na cienkich czy niepowlekanych papierach, bo to po prostu nie przechodzi testu wytrzymałościowego. Na takim kartonie kolory nie wsiąkają, tylko zostają na powierzchni, co daje większą intensywność i ostrość – no i to jest prawdziwy standard branżowy.
Druk wielobarwnych pocztówek wymaga podłoża, które łączy wysoką jakość odwzorowania kolorów z solidnością i odpowiednią sztywnością. Papier offsetowy o gramaturze 100 g/m², choć popularny w druku ulotek czy broszur, niestety zupełnie nie sprawdzi się w przypadku pocztówek. Jest za cienki i chłonny, więc kolory będą matowe, niezbyt żywe, a sama kartka łatwo się zniszczy czy pognie już przy pierwszym kontakcie z ręką lub podczas transportu pocztowego. Tektura introligatorska o gramaturze 800 g/m² to z kolei skrajność w drugą stronę – jest bardzo sztywna, wręcz twarda jak deska, a do tego nie ma wykończenia, które pozwalałoby uzyskać żywe, kontrastowe wydruki. Tak ciężki materiał stosuje się raczej do opraw książek czy produkcji okładek, a nie do cienkich, estetycznych pocztówek – jej chłonność i szorstkość wręcz utrudniają precyzyjne nanoszenie barw. Papier dwustronnie kredowany o gramaturze 135 g/m² brzmi już trochę lepiej, bo powlekanie poprawia nasycenie kolorów, ale wciąż jest zbyt cienki i elastyczny na pocztówkę – szybko się wygina, a czasem nawet rwie przy delikatnej próbie zgięcia. To podłoże przeznaczone raczej do plakatów czy katalogów, gdzie nie liczy się aż tak bardzo sztywność i odporność na zginanie. Z mojego doświadczenia wynika, że często wybór niewłaściwego papieru wynika z braku świadomości, jak bardzo gramatura i rodzaj powleczenia wpływają na efekt końcowy. Stereotypowe myślenie, że „im grubsza tektura, tym lepiej”, prowadzi donikąd – liczy się balans między wytrzymałością a zdolnością do uzyskania wysokiej jakości druku. W branży poligraficznej stosuje się karton jednostronnie powlekany o gramaturze 300–400 g/m², bo to kompromis pomiędzy estetyką a funkcjonalnością. Takie rozwiązanie jest po prostu sprawdzone i rekomendowane w profesjonalnych drukarniach, a każda inna opcja ma swoje poważne ograniczenia zarówno pod względem wizualnym, jak i praktycznym.