Jak nazywa się niepożądany efekt w postaci regularnych punktów lub wzorów, powstający podczas reprodukcji na skutek nakładania się rastrów?
Mora to właśnie niepożądany wzór, który pojawia się przy reprodukcji, gdy nakładają się na siebie rastry o niewłaściwych kątach, liniaturach albo rozdzielczościach. W praktyce widać ją jako regularne plamy, fale, punkty albo dziwne siatki na obrazie, szczególnie na tkaninach, drobnych kratkach, zdjęciach z ekranu czy skanach już wcześniej drukowanych materiałów. W poligrafii jest to ważny temat, bo mora potrafi zepsuć nawet dobrze przygotowany projekt graficzny. Dlatego w separacji CMYK stosuje się odpowiednie kąty rastra, np. różne dla cyjanu, magenty, żółtego i czarnego, żeby ograniczyć nakładanie się punktów w szkodliwy sposób. Moim zdaniem to jeden z tych efektów, które łatwo zlekceważyć na monitorze, a potem na wydruku od razu kłuje w oczy. Dobra praktyka to kontrola plików przed drukiem, proof cyfrowy lub analogowy, poprawne ustawienie liniatury rastra oraz unikanie skanowania gotowych wydruków bez odrastrowania. Mora nie jest elementem projektu, tylko błędem reprodukcji, który trzeba wykryć możliwie wcześnie, najlepiej jeszcze na etapie przygotowania do druku.
W tym pytaniu chodzi o zjawisko wynikające z nakładania się rastrów, więc właściwym pojęciem jest mora. Łatwo tu pomylić kilka terminów poligraficznych, bo wszystkie występują przy przygotowaniu lub ocenie druku, ale opisują zupełnie inne rzeczy. Spad to zapas grafiki wychodzący poza linię cięcia, zwykle 3 mm, czasem więcej w zależności od technologii i wymagań drukarni. Stosuje się go po to, żeby po przycięciu arkusza nie pojawiła się biała krawędź. Spad nie ma nic wspólnego z punktami rastra ani interferencją wzorów. Blik oznacza odblask, rozświetlenie albo jasny refleks, często używany w grafice i fotografii do opisania połysku na powierzchni. To efekt optyczny lub element obrazu, a nie wada wynikająca z nałożenia siatek rastrowych. Rozeta jest bliżej tematu, bo w druku rastrowym CMYK rzeczywiście powstaje charakterystyczny układ punktów, wynikający z prawidłowych kątów rastra. Jednak rozeta sama w sobie jest zwykle normalnym i kontrolowanym zjawiskiem w druku offsetowym, a nie nazwą niepożądanego wzoru zakłócającego reprodukcję. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi regularny układ punktów i od razu wybiera rozetę, ale w pytaniu jest wyraźnie mowa o efekcie niepożądanym. Gdy raster z oryginału, skanu, zdjęcia ekranu albo separacji barw zaczyna się nakładać pod złym kątem, pojawia się mora. W praktyce zapobiega się jej przez poprawne kąty rastra, właściwą rozdzielczość obrazów, odrastrowanie skanów i kontrolę proofa przed produkcją.