Adobe Acrobat z narzędziem podgląd wyjściowy to podstawa w branży poligraficznej, jeśli chodzi o profesjonalną kontrolę pliku PDF przed drukiem. W wielu drukarniach to właśnie ten program jest uznawany za standard – nie tylko dlatego, że dokładnie wyświetla, jak dokument zostanie wydrukowany, ale też pozwala wychwycić mnóstwo drobnych problemów, które potrafią zrujnować cały nakład. Chodzi między innymi o sprawdzenie przestrzeni barw (CMYK, Pantone), rozdzielczości obrazów, przeźroczystości czy czarnych nadruków. W praktyce taki podgląd wyjściowy to nie tylko podgląd kolorów, ale też podgląd separacji i ewentualnych błędów w spadach czy braku fontów. Moim zdaniem, kto na poważnie myśli o przygotowaniu plików do druku, nie powinien się nawet zastanawiać — Acrobat to podstawa. Dodam jeszcze, że wiele drukarni wymaga od klientów przesyłania właśnie plików PDF sprawdzonych w Acrobat, a nie w programach graficznych. Z mojego doświadczenia – szybkie sprawdzenie w podglądzie wyjściowym potrafi zaoszczędzić mnóstwo nerwów i kosztów związanych z błędnym wydrukiem. To nie jest tylko teoria ze szkoły, to codzienność w pracy z grafiką użytkową.
Wiele osób zaczynających przygodę z przygotowaniem plików do druku myli poszczególne funkcje programów i narzędzi. Przykładowo, Impozycjoner, papiery i płyty to elementy procesu poligraficznego, ale odnoszą się one bardziej do etapu przygotowania fizycznego druku i montażu stron na arkuszach, a nie do cyfrowej weryfikacji poprawności pliku PDF. Takie narzędzia raczej nie sprawdzą, czy w pliku nie brakuje spadów, czy obrazy mają odpowiednią rozdzielczość lub czy kolory są ustawione zgodnie z normami druku. Jeśli chodzi o Adobe InDesign i style obiektu – to bardzo zaawansowany program do składania publikacji, jednak służy głównie do projektowania, a nie do sprawdzania gotowego PDF-a. Style obiektu pomagają w zarządzaniu wyglądem elementów na stronie, ale nie dadzą informacji o technicznej poprawności całego dokumentu produkcyjnego. Corel Draw i menadżer obiektów – to również narzędzia bardzo przydatne podczas projektowania, zwłaszcza w grafice wektorowej, jednak nie posiadają zaawansowanych mechanizmów do preflightu plików PDF pod kątem wymagań drukarskich. Częstym błędem jest przekonanie, że skoro program pozwala zapisać plik do PDF, to automatycznie gwarantuje prawidłowość techniczną. Niestety, tak to nie działa – większość problemów wychodzi dopiero przy kontroli w specjalistycznych narzędziach, jak właśnie podgląd wyjściowy w Adobe Acrobat. W branży poligraficznej panuje zasada: projektowanie w wybranym programie, ale ostateczna kontrola i akceptacja PDF-a tylko w narzędziu stworzonym specjalnie do tego celu. Takie podejście minimalizuje ryzyko kosztownych pomyłek i odpowiada współczesnym standardom pracy z plikami produkcyjnymi.