Strona tytułowa to
Strona tytułowa w klasycznej budowie książki jest 3. stroną tak zwanej czwórki tytułowej. To ważna zasada w składzie publikacji, bo czwórka tytułowa ma ustalony układ funkcjonalny: na początku zwykle pojawia się strona przedtytułowa, potem jej odwrotna strona, następnie właściwa strona tytułowa, a po niej strona redakcyjna z danymi wydawniczymi, ISBN, copyrightem, informacjami o redakcji, korekcie czy projekcie okładki. W praktyce oznacza to, że strona tytułowa wypada na stronie nieparzystej, czyli recto, po prawej stronie rozkładówki. Tak się robi, bo najważniejsze elementy publikacji, jak tytuł, autor i wydawca, powinny mieć odpowiednią ekspozycję. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się drobiazgiem, ale przy składzie książki od razu widać, czy ktoś zna podstawy edytorskie. W dobrych praktykach DTP pilnuje się też, żeby nie przesuwać tych stron przypadkowo podczas łamania, impozycji i przygotowania PDF-a do druku.
W tym pytaniu łatwo pomylić zwykłą numerację stron z funkcją stron w początkowej części książki. Czwórka tytułowa to nie są cztery dowolne pierwsze strony, tylko ustalony układ edytorski, który ma swoją logikę. Strona tytułowa nie jest pierwszą stroną tej czwórki, bo na początku często znajduje się strona przedtytułowa, zwana też szmuctytułem. Zawiera ona zwykle skrócony tytuł albo tylko najważniejszy element identyfikujący publikację. Nie jest też drugą stroną, ponieważ druga strona to odwrotność strony przedtytułowej i często zostaje pusta albo zawiera dodatkowe, mniej eksponowane informacje. Mylenie jej ze stroną tytułową wynika zwykle z tego, że użytkownik patrzy na fizyczny początek książki, a nie na zasady składu. Czwarta strona czwórki tytułowej też nie pasuje, bo tam standardowo umieszcza się stronę redakcyjną, czyli dane wydawnicze, copyright, ISBN, informacje o składzie, korekcie i druku. W praktyce poligraficznej oraz edytorskiej właściwa strona tytułowa powinna być stroną nieparzystą, po prawej stronie rozwarcia, czyli właśnie trzecią stroną czwórki tytułowej. Z mojego doświadczenia, ten błąd często wychodzi przy przygotowaniu książki do druku, kiedy ktoś usuwa wakaty albo przestawia początki rozdziałów i cała paginacja zaczyna się rozjeżdżać.