Styl warstwy „Faza i płaskorzeźba” w Adobe Photoshop to chyba najbardziej wszechstronne narzędzie, jeśli chodzi o uzyskiwanie efektu wypukłości czy wrażenia trójwymiarowości na elementach grafiki. W praktyce właśnie ten efekt pozwala uzyskać charakterystyczną, lekko uniesioną ramkę, którą widać na tym zdjęciu. Działa to tak, że program generuje światłocień na krawędziach warstwy – można ustawić kierunek światła, wielkość głębi oraz twardość krawędzi. To jest totalny standard w branży, jeśli chce się nadać np. przyciskom, ramkom czy nagłówkom wrażenie reliefu, jakby coś rzeczywiście było wypukłe lub wklęsłe. Jeśli ktoś planuje tworzyć interfejsy użytkownika, elementy szablonów stron internetowych czy po prostu potrzebuje wizualnie oddzielić warstwę od tła – ten styl to podstawa. Przy okazji warto pamiętać, że faza i płaskorzeźba daje dużo możliwości konfiguracji: można osiągnąć zarówno subtelny, jak i bardzo wyrazisty efekt. Z mojego doświadczenia, dobrze dobrane ustawienia w tym stylu mogą całkowicie zmienić odbiór grafiki – byle nie przesadzić, bo czasem mniej znaczy więcej. No i jeszcze ciekawostka: wielu projektantów łączy fazę i płaskorzeźbę z cieniem lub obrysem, żeby jeszcze bardziej podkreślić efekt trójwymiarowości.
Wiele osób mylnie zakłada, że efekt wypukłej ramki można osiągnąć za pomocą stylów takich jak obrys czy nałożenie wzorku, jednak takie podejście prowadzi do mylnych rezultatów i nie spełnia wymagań wizualnych stawianych przez współczesne standardy projektowania graficznego. Obrys to narzędzie, które służy do dodawania jednolitej linii wokół krawędzi warstwy. Owszem, może się wydawać, że gruby, jasny obrys daje efekt „ramki”, ale nie generuje on żadnego światłocienia ani iluzji przestrzennej, przez co całość pozostaje płaska i pozbawiona głębi. Satyna z kolei to filtr dodający wewnętrzny połysk lub cień, raczej używany do delikatnych efektów wypełnienia niż do budowania struktury ramki – jej działanie jest subtelne i nie wpływa na kształt krawędzi w sposób przestrzenny. Nałożenie wzorku natomiast pozwala uzyskać efekt tekstury, np. marmuru, drewna czy siateczki, ale nie wpływa na odbiór wypukłości czy załamania światła na krawędzi. W praktyce typowym błędem jest też traktowanie tych efektów jako zamienników do stylu przestrzennego, co powoduje, że projekty wydają się płaskie i amatorskie. Dobrym zwyczajem jest korzystanie z narzędzi zgodnie z ich przeznaczeniem i pamiętanie, że iluzję trójwymiarowości najlepiej buduje się właśnie opcją fazy i płaskorzeźby, która pozwala symulować światło i cień – fundamentalne dla odbioru wypukłości.