Wskaż maksymalną liczbę wizytówek o wymiarach 90 × 50 mm, która zmieści się na arkuszu formatu A3 po impozycji wykonanej do druku cyfrowego.
A. 24 sztuk
B. 20 sztuk
C. 16 sztuk
D. 12 sztuk
W tym zadaniu kluczowe jest ustawienie wizytówki na arkuszu, czyli sama impozycja. Arkusz A3 ma wymiary 420 × 297 mm. Wizytówka ma 90 × 50 mm, więc trzeba sprawdzić, w którą stronę ułożyć ją korzystniej. Jeżeli bok 50 mm ustawimy wzdłuż dłuższego boku arkusza, to na długości 420 mm zmieści się 8 sztuk, bo 8 × 50 = 400 mm. Drugi bok, 90 mm, ustawiamy wtedy wzdłuż 297 mm i mieszczą się 3 rzędy, bo 3 × 90 = 270 mm. Razem daje to 8 × 3 = 24 wizytówki. To jest maksimum z podanych odpowiedzi.
W praktyce przy druku cyfrowym trzeba jeszcze pamiętać o marginesach niedrukowalnych, spadach, znacznikach cięcia i ewentualnych odstępach między użytkami. Moim zdaniem właśnie tu najłatwiej się pomylić, bo w realnej produkcji często używa się formatu SRA3 albo A3+, żeby zostawić miejsce na spady i pasery. Jednak w tym pytaniu chodzi o czysto formatową impozycję na A3, czyli maksymalne rozmieszczenie użytków 90 × 50 mm na arkuszu. Dobra praktyka branżowa polega na tym, żeby zawsze sprawdzić oba kierunki ułożenia, a nie tylko liczyć pierwszy wariant, który przyjdzie do głowy.
W praktyce przy druku cyfrowym trzeba jeszcze pamiętać o marginesach niedrukowalnych, spadach, znacznikach cięcia i ewentualnych odstępach między użytkami. Moim zdaniem właśnie tu najłatwiej się pomylić, bo w realnej produkcji często używa się formatu SRA3 albo A3+, żeby zostawić miejsce na spady i pasery. Jednak w tym pytaniu chodzi o czysto formatową impozycję na A3, czyli maksymalne rozmieszczenie użytków 90 × 50 mm na arkuszu. Dobra praktyka branżowa polega na tym, żeby zawsze sprawdzić oba kierunki ułożenia, a nie tylko liczyć pierwszy wariant, który przyjdzie do głowy.
Najczęstszy błąd w tym zadaniu polega na policzeniu tylko jednego wariantu ułożenia wizytówek na arkuszu A3. Gdy ktoś ustawi bok 90 mm wzdłuż dłuższego boku arkusza 420 mm, otrzyma 4 sztuki w jednym kierunku, bo 4 × 90 = 360 mm, oraz 5 sztuk w drugim kierunku, bo 5 × 50 = 250 mm. To daje 20 sztuk i wygląda całkiem sensownie, ale nie jest to maksimum. W impozycji zawsze trzeba sprawdzić także obrót użytku o 90°, bo czasami krótszy bok pracy lepiej wykorzystuje dłuższy bok arkusza.
Warto też uważać na zbyt zachowawcze liczenie, które prowadzi do wyników typu 12 albo 16 sztuk. Takie odpowiedzi zwykle wynikają z zostawienia bardzo dużych marginesów, mylenia A3 z mniejszym formatem albo z założenia, że każdy użytek musi mieć szeroki odstęp technologiczny. W realnym druku cyfrowym faktycznie dochodzą spady, znaczniki cięcia, margines chwytu czy niedrukowalny obszar maszyny, ale pytanie dotyczy maksymalnej liczby wizytówek o podanych wymiarach po impozycji na arkuszu A3. Czyli liczymy geometrię arkusza: 420 × 297 mm i użytki 90 × 50 mm.
Poprawne podejście to porównanie wariantów. Ułożenie 90 mm na 420 mm daje 20 sztuk, ale ułożenie 50 mm na 420 mm daje 8 kolumn, a 90 mm na 297 mm daje 3 rzędy. Razem wychodzi 24 sztuki. Z mojego doświadczenia takie zadania dobrze pokazują, że impozycja to nie tylko matematyka, ale też myślenie produkcyjne: trzeba szukać układu, który najlepiej wykorzystuje powierzchnię arkusza i później da się go sensownie pociąć.
Warto też uważać na zbyt zachowawcze liczenie, które prowadzi do wyników typu 12 albo 16 sztuk. Takie odpowiedzi zwykle wynikają z zostawienia bardzo dużych marginesów, mylenia A3 z mniejszym formatem albo z założenia, że każdy użytek musi mieć szeroki odstęp technologiczny. W realnym druku cyfrowym faktycznie dochodzą spady, znaczniki cięcia, margines chwytu czy niedrukowalny obszar maszyny, ale pytanie dotyczy maksymalnej liczby wizytówek o podanych wymiarach po impozycji na arkuszu A3. Czyli liczymy geometrię arkusza: 420 × 297 mm i użytki 90 × 50 mm.
Poprawne podejście to porównanie wariantów. Ułożenie 90 mm na 420 mm daje 20 sztuk, ale ułożenie 50 mm na 420 mm daje 8 kolumn, a 90 mm na 297 mm daje 3 rzędy. Razem wychodzi 24 sztuki. Z mojego doświadczenia takie zadania dobrze pokazują, że impozycja to nie tylko matematyka, ale też myślenie produkcyjne: trzeba szukać układu, który najlepiej wykorzystuje powierzchnię arkusza i później da się go sensownie pociąć.