Jakie działania prowadzą do uzyskania broszur z błyszczącą okładką oraz zwiększoną odpornością na uszkodzenia mechaniczne?
Foliowanie to super sprawa, bo pokrywa materiał folią, co sprawia, że jest on dużo bardziej odporny na różne uszkodzenia, a do tego ładnie błyszczy. W praktyce używamy foliowania głównie w broszurach, katalogach czy ulotkach – takim druku, co wymaga lepszej ochrony. Dzięki folii materiały stają się mniej podatne na zarysowania, wilgoć czy brud, co znaczy, że dłużej zachowują estetykę i można je dłużej używać. W poligrafii foliowanie to jedna z lepszych rzeczy, zwłaszcza gdy robimy reklamy, które muszą dobrze wyglądać i wytrzymać różne warunki. Ważne jest, żeby dobrać odpowiednią folię – matową albo błyszczącą – w zależności od tego, co chcemy osiągnąć i co potrzebuje klient. Również to, że foliowanie można robić ręcznie albo maszynowo, wpływa na to, jak efektywnie idzie produkcja.
Wybór bigowania, gumowania czy złamywania jako metod na uzyskanie błyszczącej powierzchni to nie jest dobry pomysł z kilku powodów. Bigowanie to po prostu robienie rowków w papierze, co pomaga w jego zginaniu, ale nie poprawia odporności i nie wpływa na jego wygląd. Gumowanie z kolei polega na nakładaniu gumy, ale nie daje takiego efektu załamania i nie nadaje estetyki. Złamywanie to łamanie papieru na kształty, które też nie robi nic z odpornością ani wyglądem. Wiele osób błędnie myśli, że te metody mogą zastąpić foliowanie, a to nieprawda i może prowadzić do tego, że produkty będą nietrwałe. Foliowanie to jedyna metoda, która naprawdę poprawia trwałość i estetykę druku.