Wydruk broszury o wymiarach 300 x 420 mm na arkuszu przy pełnym pokryciu pola zadruku na drukarce laserowej wymaga przygotowania podłoża o minimalnym formacie
Format SRA3 jest tutaj właściwym wyborem, bo broszura ma format końcowy 300 × 420 mm, a przy pełnym pokryciu pola zadruku nie wystarczy papier dokładnie taki sam jak wyrób gotowy. Trzeba zostawić zapas technologiczny: na spad, marginesy niedrukowalne drukarki laserowej, ewentualne przesunięcia pasowania i późniejsze obcięcie do formatu netto. SRA3 ma w praktyce 320 × 450 mm, więc pozwala bezpiecznie umieścić użytki 300 × 420 mm z wymaganym zapasem. To jest zgodne z dobrą praktyką poligraficzną: drukujemy na arkuszu większym, a dopiero potem tniemy do formatu końcowego. Moim zdaniem to jedno z tych pytań, gdzie łatwo się złapać na samych liczbach, ale trzeba myśleć jak drukarz przy maszynie. W laserze szczególnie ważne są marginesy techniczne, bo większość urządzeń nie drukuje stabilnie do samej krawędzi arkusza. Dlatego formaty serii SRA, zgodne z praktyką formatów surowych do druku, stosuje się właśnie wtedy, gdy potrzebny jest spad i miejsce na obróbkę.
Przy takim zadaniu nie wystarczy porównać tylko wymiarów katalogowych papieru z wymiarem gotowej broszury. To jest bardzo typowy błąd: ktoś widzi 300 × 420 mm i od razu myśli o A3, bo A3 ma 297 × 420 mm i wydaje się prawie pasować. No właśnie, prawie. A3 jest za wąskie, bo ma 297 mm, a broszura wymaga 300 mm. Do tego dochodzi jeszcze spad i margines niedrukowalny, szczególnie istotny w drukarce laserowej. Pełne pokrycie pola zadruku oznacza, że grafika ma dochodzić do krawędzi po obcięciu, więc arkusz musi być większy od formatu netto. B4 jest wyraźnie za małe, bo jego standardowy format nie daje szans na zmieszczenie pracy 300 × 420 mm. SRA4 też odpada, ponieważ jest formatem znacznie mniejszym, przeznaczonym raczej pod prace około A4 ze spadami, a nie pod wyrób wielkości 300 × 420 mm. Dobre myślenie produkcyjne polega na tym, żeby uwzględnić format brutto, czyli z zapasem na cięcie i tolerancje maszyny. W praktyce przygotowania do druku przyjmuje się zwykle kilka milimetrów spadu, często 3 mm, ale w zależności od technologii i zakładu może być inaczej. SRA3, mające 320 × 450 mm, daje ten potrzebny bufor. Dlatego odpowiedź oparta tylko na najbliższym formacie z serii A prowadzi do złego wniosku, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wygląda logicznie.