W oparciu o dane przedstawione w tabeli oszacuj maksymalną wartość ubytków towarowych, jeżeli obrót w sklepie ogólnospożywczym stosującym sprzedaż samoobsługową wyniósł 32 000 zł.
| Limit niedoborów – sklepy samoobsługowe | Limit niedoborów – sprzedaż tradycyjna | ||
|---|---|---|---|
| minimalny | maksymalny | minimalny | maksymalny |
| 0,5% | 0,8% | 0,4% | 0,7% |
A. 256,00 zł
B. 160,00 zł
C. 128,00 zł
D. 224,00 zł
W tym zadaniu trzeba najpierw dobrze odczytać tabelę, a dopiero potem liczyć. Sklep jest ogólnospożywczy i stosuje sprzedaż samoobsługową, więc interesuje nas kolumna dla sklepów samoobsługowych, a dokładniej limit maksymalny, czyli 0,8%. Obrót wyniósł 32 000 zł, więc maksymalna wartość dopuszczalnych ubytków towarowych wynosi 32 000 × 0,8% = 32 000 × 0,008 = 256,00 zł. Dlatego właściwy wynik to 256,00 zł. W praktyce handlowej takie obliczenia są ważne przy analizie niedoborów, inwentaryzacji i kontroli strat. W sklepach samoobsługowych ryzyko ubytków bywa wyższe, bo klient ma bezpośredni dostęp do towaru, może dojść do uszkodzeń opakowań, pomyłek przy kasie albo kradzieży. Moim zdaniem warto zawsze zaczynać od ustalenia rodzaju sprzedaży, bo tu właśnie najłatwiej się pomylić. Dobra praktyka branżowa polega też na porównywaniu realnych niedoborów z przyjętym limitem, żeby ocenić, czy straty są normalne technologicznie i organizacyjnie, czy trzeba poprawić zabezpieczenia, ekspozycję albo kontrolę stanów magazynowych.
W tym zadaniu najczęstszy błąd polega na tym, że wybiera się właściwą tabelę, ale nie ten limit, albo odwrotnie: liczy się dobry procent, lecz dla złego rodzaju sprzedaży. Skoro w treści podano sprzedaż samoobsługową, nie wolno korzystać z limitów dla sprzedaży tradycyjnej. Sprzedaż tradycyjna oznacza zwykle większy udział sprzedawcy w podawaniu towaru, więc ryzyko niedoborów jest trochę inne i dlatego tabela podaje osobne wartości. Wynik 160,00 zł powstaje z zastosowania 0,5%, czyli minimalnego limitu dla sklepów samoobsługowych. To jest poprawne działanie matematyczne, ale odpowiada na inne pytanie: o minimalną, a nie maksymalną wartość ubytków. Wynik 128,00 zł wynika z 0,4%, czyli minimalnego limitu dla sprzedaży tradycyjnej. Tutaj pomyłka jest podwójna, bo użyto i złego typu sprzedaży, i minimalnego limitu. Wynik 224,00 zł bierze się z 0,7%, czyli maksymalnego limitu, ale również dla sprzedaży tradycyjnej. To pokazuje typowy błąd czytania tabeli na skróty: ktoś zauważa słowo maksymalny, ale nie sprawdza, której grupy ono dotyczy. W rozliczeniach handlowych takie drobiazgi mają znaczenie, bo limit niedoborów wpływa na ocenę strat, odpowiedzialność materialną i analizę pracy sklepu. Najbezpieczniejsza metoda jest prosta: najpierw ustalić kategorię z tabeli, potem wybrać minimalny albo maksymalny limit, a dopiero na końcu przeliczyć procent od obrotu.