W tradycyjnej formie sprzedaży „w zasięgu ręki” sprzedawcy powinny znajdować się towary
A. najdroższe.
B. najmniejsze.
C. najczęściej kupowane przez klientów.
D. szybko psujące się.
W tradycyjnej formie sprzedaży, czyli tam gdzie klient jest obsługiwany bezpośrednio przez sprzedawcę przy ladzie, w zasięgu ręki powinny być przede wszystkim towary najczęściej kupowane przez klientów. Chodzi o sprawność obsługi, krótszy czas podania towaru i mniejsze zamieszanie na stanowisku sprzedaży. Jeśli sprzedawca po każdy popularny produkt musi chodzić na drugi koniec sklepu albo do zaplecza, kolejka rośnie, klient się niecierpliwi, a praca staje się mało ergonomiczna. Z mojego doświadczenia to właśnie takie drobiazgi robią dużą różnicę w jakości obsługi. Dobrym przykładem są piekarnie, kioski, sklepy mięsne czy małe sklepy spożywcze: pieczywo, podstawowe wędliny, papierosy, baterie, gumy do żucia albo najczęściej wybierane opakowania powinny być ułożone tak, żeby sprzedawca mógł je szybko podać. To jest zgodne z dobrą praktyką organizacji stanowiska pracy: towary rotujące szybko umieszcza się blisko, a te rzadziej sprzedawane mogą być dalej. Dzięki temu poprawia się płynność sprzedaży, ogranicza zbędne ruchy i łatwiej utrzymać porządek w ekspozycji.
W tej sytuacji najważniejsze nie jest to, czy towar jest drogi, mały albo szybko się psuje, tylko jak często klient o niego prosi i jak mocno wpływa on na tempo obsługi. W tradycyjnej sprzedaży sprzedawca zwykle stoi za ladą, a klient nie bierze towaru samodzielnie z półki. Dlatego organizacja stanowiska musi być podporządkowana wygodzie pracy sprzedawcy i płynności obsługi. Towary najczęściej kupowane powinny być pod ręką, bo to zmniejsza liczbę niepotrzebnych ruchów, skraca czas transakcji i poprawia kulturę obsługi. Myślenie, że najdroższe towary trzeba trzymać najbliżej, bywa mylące. Wysoka cena może wymagać lepszego zabezpieczenia, kontroli dostępu albo ekspozycji w gablocie, ale nie oznacza automatycznie, że produkt ma leżeć obok sprzedawcy. Podobnie towary szybko psujące się wymagają odpowiednich warunków przechowywania, na przykład chłodni, witryny chłodniczej, właściwej temperatury i rotacji według zasady FIFO, a nie tylko bliskości ręki sprzedawcy. Mały rozmiar produktu też nie jest decydujący. Małe artykuły mogą łatwo ginąć, więc często trzeba je zabezpieczyć albo dobrze oznakować, ale jeśli sprzedają się rzadko, nie muszą zajmować najlepszego miejsca na stanowisku. Typowy błąd polega tu na ocenianiu towaru po jednej cesze, zamiast po jego rotacji i znaczeniu dla codziennej obsługi klienta. W praktyce handlowej najcenniejsza przestrzeń robocza powinna być przeznaczona na asortyment o największej częstotliwości sprzedaży.