Kwalifikacja: ROL.06 - Organizacja chowu i hodowli koni
Zawód: Technik hodowca koni
W celu zwiększenia pewności, że klacz została zapłodniona stosuje się ponowne krycie
Odpowiedzi
Informacja zwrotna
Odpowiedź 'od 24 do 48 godzin od pierwszego krycia' jest jak najbardziej na miejscu. To dość standardowa praktyka w hodowli koni, która naprawdę pomaga, żeby klacz miała większe szanse na zapłodnienie. Po pierwszym kryciu to okno czasowe jest kluczowe. Klacze są w rui przez 7-10 dni, a owulacja zazwyczaj pojawia się w 24-48 godzin po zakończeniu tego okresu. Powtórne krycie w tym czasie znacznie zwiększa szansę na powodzenie. Jeśli hodowca nie ma możliwości monitorowania cyklu rui, to krycie w tym przedziale czasowym to najlepsza strategia, jaką można zastosować. To podejście jest zgodne z zaleceniami American Association of Equine Practitioners (AAEP), które mówią, że powinno się kryć klacze w odpowiednim czasie po pierwszym kryciu, żeby zwiększyć szanse na ciążę. Z własnego doświadczenia wiem, że znajomość cyklu reprodukcyjnego klaczy jest naprawdę warta wysiłku, jeśli chce się dobrze zarządzać hodowlą.
Odpowiedzi sugerujące krycie w zbyt krótkim czasie po pierwszym kryciu, jak '12 godzin' czy '6 godzin', są po prostu błędne. Nie uwzględniają one, jak działa fizjologia koni. Klacze mają cykl rui trwający około 21 dni, a owulacja najczęściej występuje w 24-48 godzin po zakończeniu rui. Krycie w zbyt krótkim czasie może sprawić, że jaja nie są gotowe do zapłodnienia, co po prostu zmniejsza szansę na ciążę. Odpowiedź 'po 9 dniach' też mija się z prawdą, bo w tym czasie klacz mogła już zakończyć cykl rui, więc szanse na skuteczne zapłodnienie są naprawdę małe. Takie błędy w myśleniu często wynikają z braku pełnej wiedzy o cyklu reprodukcyjnym koni, co jest ważne dla każdego, kto zajmuje się hodowlą. W praktyce zarządzanie reprodukcją wymaga poznania cyklu rujowego i umiejętności planowania, a także monitorowania owulacji. Jest sporo rzeczy, które można poprawić, żeby lepiej rozumieć, jak to wszystko działa.