Zawód: Technik informatyk
Kategorie: Systemy operacyjne Licencje i oprogramowanie Windows
Prawidłowo – w opisanej sytuacji chodzi dokładnie o model licencjonowania Device CAL. W Windows Server 2016 mamy dwa podstawowe typy licencji dostępowych: User CAL i Device CAL. Różnica jest prosta, ale w praktyce często mylona. User CAL przypisujemy do konkretnego użytkownika, który może łączyć się z serwerem z wielu urządzeń (np. komputer w biurze, laptop, tablet, czasem nawet telefon). Natomiast Device CAL przypisujemy do konkretnego urządzenia, niezależnie od tego, ile osób z niego korzysta. W pytaniu jest wyraźnie zaznaczone: dostęp ma być możliwy dla 50 urządzeń, bez względu na liczbę użytkowników. To jest klasyczny opis scenariusza Device CAL. Jeśli w firmie mamy np. 50 komputerów stacjonarnych w biurze, przy których pracują różne zmiany pracowników, to ekonomicznie i formalnie poprawnie jest kupić 50 Device CAL, a nie liczyć użytkowników. Z mojego doświadczenia w firmach produkcyjnych, call center czy w szkołach to właśnie Device CAL sprawdza się najlepiej, bo jedno stanowisko jest współdzielone przez wiele osób. Dobrą praktyką jest zawsze analizowanie, czy mamy więcej unikalnych użytkowników czy fizycznych urządzeń. Jeżeli więcej urządzeń – zwykle lepsze są User CAL, jeśli więcej użytkowników per jedno urządzenie – wtedy Device CAL. Do tego dochodzi jeszcze sprawa zgodności z zasadami licencjonowania Microsoftu: każdorazowy legalny dostęp do usług serwera (np. plików, drukarek, usług katalogowych AD) wymaga odpowiedniej liczby CAL. Model Device CAL pomaga też uprościć ewidencję: liczymy komputery, terminale, cienkie klienty, a nie śledzimy, kto aktualnie się loguje. W środowiskach terminalowych (RDS) też często stosuje się Device CAL, jeżeli stanowiska są współdzielone. W skrócie: w scenariuszu „liczy się liczba urządzeń, a nie osób” wybór Device CAL jest zgodny i z praktyką, i z dokumentacją producenta.