Do przygotowania skanera IRIScanBook 3 do pracy trzeba najpierw zadbać o dwie absolutnie podstawowe rzeczy: zasilanie i pamięć na dane. W praktyce oznacza to, że należy włożyć baterie alkaliczne AAA, które są zresztą w zestawie, a do tego kartę microSD – właśnie tam będą zapisywane wszystkie zeskanowane pliki. To jest zgodne z ogólnie przyjętymi zasadami użytkowania urządzeń przenośnych, szczególnie tych bez własnej pamięci wbudowanej lub stałego zasilania sieciowego. Z mojego doświadczenia wynika, że bardzo często użytkownicy próbują uruchomić sprzęt bez tych dwóch elementów, co kończy się frustracją, bo urządzenie nawet nie zareaguje na włączenie. To naprawdę podstawowa procedura – zawsze najpierw sprawdzamy zasilanie i nośnik danych. Dopiero po tym można myśleć o konfiguracji, wyborze trybu pracy czy ustawieniu rozdzielczości skanowania. W branży IT i elektronice użytkowej mówi się wręcz o zasadzie „zawsze od podstaw”, czyli najpierw hardware, potem software. Warto też pamiętać, że przy pracy w terenie wymiana kart microSD może być bardzo praktyczna – można szybko zmienić nośnik i kontynuować skanowanie bez kopiowania danych. Dobre praktyki podpowiadają też, żeby zawsze sprawdzić stan baterii, bo niska energia może skutkować przerwaniem procesu skanowania, co bywa frustrujące zwłaszcza przy dużych dokumentach. Tak więc, bez baterii i karty pamięci – ani rusz!
W przygotowaniu skanera przenośnego pojawiają się pewne pułapki, które wynikają najczęściej z automatycznego przenoszenia nawyków z innych typów urządzeń. Jednym z typowych błędów jest założenie, że urządzenie trzeba najpierw podłączyć do ładowarki i naładować akumulator – rzeczywiście, sporo sprzętu wymaga ładowania przed pierwszym użyciem, ale IRIScanBook 3 jest zasilany klasycznymi bateriami AAA, które umieszczamy w urządzeniu. Tu nie ma akumulatora, więc nie musimy nic ładować, co jest dość wygodne, zwłaszcza w terenie. Często też pojawia się przekonanie, że skanery, jak drukarki czy niektóre skanery biurkowe, muszą być połączone z komputerem kablem (na przykład przez Ethernet czy USB). W tym przypadku urządzenie jest w pełni bezprzewodowe i nie wymaga żadnego połączenia z komputerem do działania – wszystko zapisywane jest na kartę microSD, więc niepotrzebne są żadne przewody podczas pracy. Jeszcze innym błędem jest założenie, że wystarczy tylko włączyć urządzenie i zacznie ono działać. Jednak bez zainstalowanych baterii oraz karty pamięci, skaner albo w ogóle nie zareaguje, albo nie będzie miał gdzie zapisywać zeskanowanych plików. W mojej opinii to wynika z tego, że użytkownicy przyzwyczajeni są do sprzętu stacjonarnego lub smartfonów, gdzie pamięć jest wbudowana. W przypadku urządzeń mobilnych standardem jest, by użytkownik sam zadbał o źródło zasilania i nośnik danych – to podstawa, bez której nie ruszymy dalej z żadną operacją, nawet najprostszą. Warto więc pamiętać, by zawsze przed włączeniem takiego sprzętu sprawdzić, czy bateria i karta microSD są na miejscu – to nie tylko oszczędność czasu, ale i uniknięcie zbędnych problemów w przyszłości.