Prawidłowo, kluczową przyczyną wysokiego poziomu przesłuchu zdalnego (FEXT – Far-End Crosstalk) jest zbyt długi odcinek kabla. Im dłuższy kabel, tym dłużej pary przewodów biegną równolegle obok siebie i tym większa jest szansa, że sygnał z jednej pary będzie indukował się w drugiej. Mamy tu do czynienia z klasycznym zjawiskiem sprzężenia elektromagnetycznego – pole elektryczne i magnetyczne w jednej parze oddziałuje na sąsiednią parę. Przy krótkich odcinkach efekt też występuje, ale jest dużo słabszy, więc mniej dokuczliwy w praktyce. Z mojego doświadczenia wynika, że w okablowaniu strukturalnym, szczególnie przy dłuższych odcinkach zbliżających się do 90–100 m, każdy błąd montażu (np. zbyt mocne rozplecenie par w gniazdach czy patchpanelu) jeszcze bardziej pogarsza FEXT. Dlatego normy, takie jak ISO/IEC 11801 czy TIA/EIA-568, bardzo jasno określają maksymalną długość kanału oraz dopuszczalne parametry przesłuchu. W praktyce instalator, który robi sieci w biurach, powinien pilnować nie tylko długości kabla, ale i jakości skrętu par oraz poprawnego zaciskania złączy – ale fundamentem jest niedopuszczanie do przekraczania zalecanej długości. Testery sieciowe kategorii 5e/6/6A mierzą parametry typu NEXT i FEXT właśnie po to, żeby wyłapać sytuacje, gdzie długi odcinek kabla (często jeszcze kiepskiej jakości lub źle ułożony, np. równolegle z przewodami zasilającymi) powoduje nadmierny przesłuch. W praktyce, jeśli segment jest za długi, to nawet najlepsze urządzenia aktywne i tak nie „naprawią” fizyki – sygnał będzie bardziej podatny na zakłócenia, błędy ramek, spadek przepustowości i niestabilne połączenia. Dlatego dobrą praktyką jest projektowanie sieci tak, żeby każdy odcinek poziomy mieścił się w normatywnych limitach długości i był wykonany kablem odpowiedniej kategorii.
Wysoki poziom przesłuchu zdalnego w kablu to typowy problem warstwy fizycznej w sieciach komputerowych i nie wynika z przypadkowych zjawisk, tylko z bardzo konkretnych właściwości kabla oraz sposobu propagacji sygnału. Przesłuch zdalny (FEXT) pojawia się po przeciwnej stronie kabla niż miejsce nadawania i rośnie wraz z długością odcinka, na którym pary przewodów biegną równolegle obok siebie. To właśnie dlatego zbyt długi fragment kabla jest główną przyczyną tego zjawiska. Warto tu odróżnić prawdziwe przyczyny od rzeczy, które brzmią logicznie, ale nie mają bezpośredniego wpływu na FEXT. Samo „ustabilizowanie się tłumienia kabla” nie powoduje przesłuchu. Tłumienie to stopniowe osłabianie amplitudy sygnału w miarę jego przebiegu przez kabel. Oczywiście, przy dłuższej linii i wyższych częstotliwościach tłumienie rośnie, ale jest to zjawisko niezależne od tego, że sygnał z jednej pary sprzęga się do drugiej. Można powiedzieć, że tłumienie i przesłuch to dwa różne parametry transmisyjne, które są mierzone oddzielnie przez profesjonalne testery okablowania zgodnie z normami TIA/EIA czy ISO/IEC. Częstym błędnym skojarzeniem jest też łączenie problemów z przesłuchem z pracą urządzeń aktywnych. Wyłączenie przełącznika, routera czy innego elementu aktywnego w segmencie LAN nie generuje przesłuchu w kablu. Może spowodować brak transmisji, brak linku, ale nie zmienia fizycznych właściwości przewodów miedzianych. Parametry FEXT są cechą samej instalacji kablowej: jakości skrętu, długości, kategorii kabla, sposobu ułożenia. Urządzenia aktywne mogą co najwyżej kompensować pewne zniekształcenia poprzez lepsze kodowanie czy autonegocjację prędkości, ale nie są źródłem zjawiska przesłuchu. Mylące bywa też myślenie, że zmniejszanie częstotliwości przenoszonego sygnału zwiększa przesłuch. W praktyce jest dokładnie odwrotnie: im wyższa częstotliwość, tym zwykle większy poziom przesłuchu i tłumienia. Dlatego standardy Ethernetu definiują konkretne kategorie kabli i maksymalne długości dla danych prędkości (np. 1 Gb/s, 10 Gb/s). Przy niższych częstotliwościach, czyli przy niższych prędkościach transmisji, okablowanie ma zwykle „łatwiejsze życie” i przesłuch jest mniejszym problemem. Typowy błąd myślowy polega na mieszaniu pojęć: ktoś widzi, że przy zmianie parametrów pracy sieci znikają błędy transmisji i wyciąga wniosek, że to częstotliwość lub stan urządzeń aktywnych był przyczyną przesłuchu. W rzeczywistości przyczyna leży w fizyce przewodnika, długości kabla i geometrii par, a zmiana parametrów transmisji jedynie łagodzi skutki, a nie źródło problemu.