Aby przeprowadzić instalację bez nadzoru w systemie Windows, konieczne jest przygotowanie pliku odpowiedzi o nazwie
Odpowiedź 'unattend.txt' jest naprawdę na miejscu, bo to standardowy plik, który wykorzystuje się do nienadzorowanej instalacji Windowsa. W środku ma wszystkie potrzebne info i ustawienia, dzięki czemu system sam się ładnie konfiguruje bez potrzeby, żeby użytkownik miał z tym coś do roboty. Wiesz, w firmach, gdzie wiele komputerów trzeba ustawić tak samo, taki plik to zbawienie. Administratorzy mogą sobie stworzyć jeden plik 'unattend.txt' i zastosować go na dziesiątkach maszyn, co oszczędza sporo czasu i zmniejsza szansę na jakieś błędy. W tym pliku można znaleźć takie rzeczy jak klucz produktu, ustawienia regionalne, konfiguracje sieci i wiele innych ważnych rzeczy. Z mojego doświadczenia, przed wdrożeniem go na żywo, dobrze jest przetestować, jak wszystko działa na wirtualnej maszynie, żeby uniknąć problemów później.
Pliki 'modprobe.conf', 'pagefile.sys' i 'boot.ini' nie pasują do nienadzorowanej instalacji Windows, bo każdy z nich pełni inną funkcję w systemie. 'modprobe.conf' jest typowy dla Linuksa i zajmuje się modułami jądra, więc to nie to samo. 'pagefile.sys' to plik stronicowania, który pomaga RAMowi, ale nie ma nic wspólnego z instalacją. A 'boot.ini' to stary plik do zarządzania opcjami rozruchowymi w Windows XP, więc też nie działa w kontekście nienadzorowanej instalacji. Takie pomyłki biorą się często z mylenia ról plików w różnych systemach. Ważne, żeby wiedzieć, że każdy ma swoje zastosowanie i nie da się ich zamieniać. Jak się tego nie rozumie, to można narobić bałaganu w administracji i mieć niezłe problemy z instalacjami.