Firma uzyskała zakres adresów 10.10.10.0/16. Po podzieleniu na podsieci zawierające 510 hostów, jakie są adresy podsieci z zastosowaną maską?
Odpowiedź 255.255.254.0 jest naprawdę w porządku, bo ta maska pozwala na stworzenie podsieci, gdzie zmieszczą się maksymalnie 510 urządzeń. W systemie CIDR ta maska to tak zwana notacja /23, co oznacza, że 23 bity są używane do oznaczania sieci, a reszta, czyli 9 bitów, jest przeznaczona dla hostów. Licząc adresy hostów w tej podsieci, możemy użyć wzoru 2^(liczba bitów dla hostów) - 2, co w tym przypadku daje nam 2^9 - 2 = 510. Dwa adresy musimy odjąć, bo jeden jest dla identyfikacji sieci, a drugi to adres rozgłoszeniowy. W praktyce, takie podsieci są często używane w dużych firmach, gdzie trzeba ogarnąć sporo urządzeń. Stosując maskę 255.255.254.0, dobrze wykorzystujemy adresację, co jest zgodne z tym, co zazwyczaj zaleca się w projektowaniu i zarządzaniu sieciami IP.
Propozycje 255.255.0.0, 255.255.240.0 i 255.255.253.0 nie są trafione i warto by je lepiej przeanalizować. Zaczynając od 255.255.0.0, to odpowiada notacji /16, co oznacza, że 16 bitów idzie na sieć. W takim wypadku liczba dostępnych adresów dla hostów wynosi 2^(32-16) - 2 = 65,534, co zdecydowanie więcej niż potrzebujesz, bo potrzebujesz tylko 510. Zbyt wiele adresów to kiepskie zarządzanie przestrzenią adresową, więc to nie jest dobra droga. Maska 255.255.240.0, czyli /20, także się nie sprawdzi, bo daje 12 bitów na hosty, co pozwala na 2^(32-20) - 2 = 4,094 adresów. No i maska 255.255.253.0, co to /21, daje 11 bitów na hosty i 2^(32-21) - 2 = 2,046 adresów. Generalnie, zbyt duże przydziały adresów mogą wprowadzać zamieszanie. Kluczowy błąd to brak ogarnięcia, jak dobrze dopasować maskę podsieci do realnych potrzeb, co jest mega istotne dla każdego, kto się zajmuje sieciami.