Diskpart to narzędzie wiersza poleceń dostępne w systemach Windows, które pozwala na szczegółowe zarządzanie dyskami i partycjami. To, co jest tu ważne, to fakt, że diskpart umożliwia nie tylko tworzenie, usuwanie lub modyfikowanie partycji, ale też wyświetlanie bardzo szczegółowych informacji o dyskach fizycznych, takich jak identyfikator dysku, typ interfejsu (np. ATA), status online/offline, czy szczegółowa lista woluminów na danym dysku razem z ich literami, systemem plików, rozmiarem i typem. Moim zdaniem, to jedno z najbardziej uniwersalnych narzędzi administracyjnych dostępnych „od ręki” w każdym Windowsie – nie wymaga dodatkowego oprogramowania. W praktyce, żeby uzyskać takie dane, wpisuje się po prostu w konsoli: diskpart, potem komendę 'list disk' wybiera się dysk poleceniem 'select disk X' i dalej 'detail disk'. Wtedy właśnie pojawiają się tak szczegółowe informacje jak w tabeli. To narzędzie jest stosowane zarówno przez profesjonalistów przy pracy z serwerami, jak i przez domowych użytkowników przy problemach z dyskiem czy partycjami. Z mojego doświadczenia, warto pamiętać, że diskpart wymaga uprawnień administratora – to też element bezpieczeństwa, bo pozwala ingerować bezpośrednio w strukturę dysku. Wielu administratorów poleca korzystanie z diskpart, bo daje dużo większe możliwości niż graficzne narzędzia do zarządzania dyskami. Dodatkowo, polecenia diskpart są bardzo logiczne, a wyniki czytelne, co ułatwia diagnostykę i codzienną pracę.
Wybór innego programu niż diskpart do wyświetlania szczegółowych informacji o dysku w systemie Windows to dość typowy błąd, zwłaszcza jeśli ktoś ma doświadczenie z innymi systemami operacyjnymi albo kojarzy nazwy narzędzi. Na przykład hdparm to narzędzie używane głównie w systemach Linux, służy do sprawdzania parametrów sprzętowych dysków ATA/SATA oraz ich konfiguracji, ale nie jest dostępne w Windows i nie wyświetla informacji w takiej formie jak pokazana w pytaniu. ScanDisc natomiast kojarzy się z dawnymi wersjami Windows, gdzie służył do sprawdzania integralności i naprawy systemu plików, ale nie pokazywał szczegółowych informacji o partycjach czy identyfikatorach dysku – to narzędzie bardziej diagnostyczne niż informacyjne, dziś już praktycznie nieużywane. Jeśli chodzi o DiskUtility, to jest to narzędzie dostępne w systemie macOS (czyli na komputerach Apple), tam służy do zarządzania dyskami i partycjami, ale w systemie Windows nie znajdziemy go w ogóle. W praktyce spotykam się często z tym, że osoby uczące się administracji próbują automatycznie szukać analogicznych narzędzi z innych systemów, nie sprawdzając najpierw, co jest natywnie dostępne w Windows. To prowadzi do nieporozumień i błędnych oczekiwań co do funkcji systemu. W środowisku Windows, zarówno w pracy zawodowej, jak i przy problemach domowych, do tak szczegółowych zapytań o dysk zawsze stosuje się diskpart – to standard branżowy i dobra praktyka, bo narzędzie to jest kompleksowe, szybkie i niezawodne. Praca z diskpart pozwala nie tylko na diagnostykę, ale i zaawansowane operacje na dyskach, co czyni je nieodzownym w arsenale każdego administratora czy technika IT. Zawsze warto pamiętać o tej różnicy, żeby uniknąć niepotrzebnych komplikacji i nie szukać narzędzi tam, gdzie nie są dostępne.