W cenniku usług komputerowych znajdują się przedstawione niżej zapisy. Ile będzie wynosił koszt dojazdu serwisanta do klienta mieszkającego poza miastem, w odległości 15 km od siedziby firmy?
Dojazd do klienta na terenie miasta - 25 zł netto
Dojazd do klienta poza miastem - 2 zł netto za każdy km odległości od siedziby firmy liczony w obie strony.
Koszt dojazdu trzeba policzyć z warunku dla klienta poza miastem, a nie z opłaty miejskiej. W cenniku jest podane: 2 zł netto za każdy kilometr odległości od siedziby firmy, liczony w obie strony. Klient mieszka 15 km od firmy, więc serwisant przejedzie 15 km do klienta i 15 km z powrotem. Razem daje to 30 km. Obliczenie wygląda tak: 15 km × 2 = 30 km, a następnie 30 km × 2 zł = 60 zł netto. Ponieważ ceny w cenniku są cenami netto, do tej kwoty należy doliczyć VAT, dlatego poprawny zapis to 60 zł + VAT. W praktyce serwisowej takie rozróżnienie netto/brutto jest bardzo ważne, bo na fakturze klient zwykle widzi wartość netto, stawkę VAT i wartość brutto. Moim zdaniem to dobre ćwiczenie z czytania cenników, bo w usługach IT łatwo pomylić opłatę stałą z opłatą zależną od odległości. Dobra praktyka jest taka, żeby przed wykonaniem zlecenia jasno ustalić, czy kilometrówka liczona jest w jedną stronę, czy w obie, oraz czy podana cena zawiera podatek.
W tym zadaniu najłatwiej pomylić dwa różne zapisy cennika: dojazd w mieście oraz dojazd poza miastem. Kwota 25 zł netto dotyczy tylko klienta znajdującego się na terenie miasta, więc nie wolno jej automatycznie dodawać albo traktować jako podstawy dla klienta mieszkającego poza miastem. Cennik podaje osobną zasadę dla lokalizacji poza miastem: 2 zł netto za każdy kilometr odległości od siedziby firmy, ale liczony w obie strony. To oznacza, że odległość 15 km nie jest całym przebiegiem samochodu serwisowego. Trzeba uwzględnić trasę tam i z powrotem, czyli razem 30 km. Dopiero tę wartość mnoży się przez stawkę 2 zł netto za kilometr, co daje 60 zł netto. Typowy błąd to policzenie tylko 15 km × 2 zł, czyli 30 zł, albo dopisanie VAT do tej zaniżonej kwoty. Taki wynik wygląda sensownie na pierwszy rzut oka, ale pomija zapis „liczony w obie strony”. Inny błąd polega na mieszaniu opłaty miejskiej z kilometrową, jakby dojazd poza miastem miał składać się z 25 zł oraz dopłaty za kilometry poza granicami miasta. W treści nie ma takiej zasady. Jest wyraźnie napisane, że odległość liczy się od siedziby firmy. W realnej pracy serwisowej takie szczegóły mają znaczenie przy kosztorysie, fakturze i rozmowie z klientem, bo netto to jeszcze nie brutto. Dlatego wynik bez VAT albo z błędnie policzoną bazą kosztu nie będzie zgodny z cennikiem.