Jaki będzie łączny koszt materiałów służących do wykonania 20 kabli połączeniowych typu patchcord o długości 1,5 m każdy, jeśli 1 metr bieżący kabla kosztuje 1 zł, a wtyk 50 gr?
W tym zadaniu kluczowe jest policzenie dwóch składników kosztu: samego przewodu oraz wtyków. Jeden patchcord ma długość 1,5 m, a trzeba wykonać 20 sztuk, więc zużycie kabla wynosi 20 × 1,5 m = 30 m. Skoro 1 metr kabla kosztuje 1 zł, przewód kosztuje 30 zł. Do każdego kabla połączeniowego potrzebne są dwa wtyki, po jednym na każdy koniec przewodu. To jest częsty detal, o którym łatwo zapomnieć. Dla 20 patchcordów potrzeba więc 40 wtyków. Jeden wtyk kosztuje 0,50 zł, czyli koszt wtyków to 40 × 0,50 zł = 20 zł. Razem: 30 zł + 20 zł = 50 zł. Moim zdaniem to bardzo praktyczne zadanie, bo podobnie liczy się kosztorys przy wykonywaniu okablowania strukturalnego w pracowni, serwerowni albo małej firmie. W praktyce warto jeszcze doliczać zapas kabla, ewentualne uszkodzone wtyki i czas pracy, ale w tym pytaniu liczymy wyłącznie materiały. Przy wykonywaniu patchcordów trzeba też pamiętać o poprawnym zarobieniu złączy 8P8C, często potocznie nazywanych RJ-45, zgodnie ze schematem T568A albo T568B. Dobra praktyka branżowa mówi, żeby oba końce zwykłego patchcordu prostego wykonać w tym samym standardzie i później sprawdzić testerem ciągłość żył oraz kolejność par.
Najczęstszy błąd w tym zadaniu polega na policzeniu tylko kabla albo tylko części osprzętu. Wynik 30 zł bierze się zwykle z obliczenia samej długości przewodu: 20 kabli × 1,5 m = 30 m, a przy cenie 1 zł za metr daje to 30 zł. To jest poprawny koszt przewodu, ale nie całego patchcordu, bo kabel bez zakończeń nie spełnia jeszcze swojej funkcji jako kabel połączeniowy. W praktyce taki przewód trzeba zakończyć z obu stron wtykami 8P8C, czyli potrzebne są dwa wtyki na jeden gotowy odcinek. Kwota 40 zł często wynika z założenia, że na każdy patchcord przypada tylko jeden wtyk albo z niedokładnego doliczenia osprzętu. To też jest myślowo niepełne, bo kabel sieciowy musi mieć zakończenie na obu końcach, inaczej nie podłączysz go poprawnie między komputerem, switchem, panelem krosowym czy routerem. Z kolei 60 zł może wynikać z pomylenia liczby wtyków, doliczenia dodatkowych elementów, których w treści nie ma, albo zaokrąglenia kosztów na zapas. W normalnym kosztorysie technicznym zapas jest nawet sensowny, bo wtyki czasem się źle zacisną, a kawałek przewodu może pójść do kosza, ale w zadaniu egzaminacyjnym trzymamy się dokładnie danych z treści. Poprawny tok rozumowania jest taki: najpierw liczymy łączną długość kabla, potem liczbę końcówek, a na końcu sumujemy oba koszty. Dla 20 patchcordów potrzeba 30 m przewodu za 30 zł oraz 40 wtyków po 0,50 zł, czyli za 20 zł. Razem daje to 50 zł. Z mojego doświadczenia takie zadania dobrze uczą kosztorysowania drobnych prac sieciowych i pilnowania szczegółów, bo przy okablowaniu jeden brakujący wtyk potrafi zatrzymać całą robotę.