Poprawne słowo w tym poleceniu to „user”, ponieważ w systemach z rodziny Windows polecenie wiersza poleceń do zarządzania kontami użytkowników ma postać „net user”. Składnia jest dość sztywna: najpierw „net”, potem podpolecenie „user”, następnie nazwa konta, hasło i na końcu przełącznik „/add”, który wymusza utworzenie nowego konta. W tym przykładzie pętla „for %i in (1,2,...,10) do” generuje kolejno nazwy pracownik1, pracownik2, ..., pracownik10. Zatem pełne polecenie wewnątrz pętli będzie wyglądało np. tak: „net user pracownik1 zaq1@WSX /add”. Moim zdaniem to bardzo praktyczny sposób na automatyczne tworzenie wielu kont bez klikania w GUI. W administracji Windows jest to standardowe podejście: użycie narzędzia „net” lub PowerShella do masowych operacji na użytkownikach i grupach. Warto też wiedzieć, że do zarządzania grupami używa się „net localgroup”, a nie „net group” w systemach klienckich, co często myli początkujących. Dobra praktyka jest taka, żeby nie wpisywać produkcyjnych haseł na stałe w skryptach, tylko np. wymuszać zmianę hasła przy pierwszym logowaniu albo korzystać z polityk haseł w domenie. Tutaj w zadaniu chodzi jednak wyłącznie o rozpoznanie, że to ma być komenda do zakładania kont użytkowników lokalnych, czyli właśnie „net user”. Takie skrypty batch można później odpalać z uprawnieniami administratora, np. podczas przygotowywania nowych stanowisk pracy z Windows, co realnie oszczędza czas w większych firmach.
W tym zadaniu kluczowe jest zrozumienie, jak działa narzędzie „net” w systemach Windows i jakie ma podpolecenia. Wiele osób patrząc na kontekst „konta pracowników” myśli od razu o „accounts” albo „group”, bo w języku potocznym mówi się o kontach i grupach pracowniczych. Problem w tym, że w wierszu poleceń Windows liczy się konkretna, zdefiniowana składnia, a nie intuicyjne skojarzenia z języka angielskiego. Polecenie „net accounts” faktycznie istnieje, ale służy do konfigurowania parametrów kont w skali całego systemu lub domeny, np. zasad dotyczących haseł, długości ważności hasła, blokady konta po błędnych logowaniach. Ono nie tworzy pojedynczych kont użytkowników, więc wstawienie tam „accounts” zamiast „user” po prostu nie spełniłoby celu zadania. Podobnie „group” może sugerować, że skoro mamy pracowników, to chcemy ich jakoś pogrupować, ale w praktyce do zarządzania grupami w systemach klienckich Windows używa się „net localgroup”, a nie „net group” w takim prostym kontekście. Nawet gdyby użyć odpowiedniej komendy dla grup, to i tak najpierw trzeba mieć same konta użytkowników, które później przypina się do odpowiednich grup. To jest typowy błąd myślowy: pomieszanie etapu tworzenia obiektów (użytkowników) z etapem nadawania im ról i uprawnień (grupy, polityki). Odpowiedź „start” to z kolei efekt kojarzenia z poleceniem „start” w cmd, które służy do uruchamiania programów lub okien konsoli, a nie do zarządzania kontami. Wstawienie tam „start” zmieniłoby całkowicie znaczenie polecenia i w praktyce nie tworzyłoby żadnych użytkowników. Dobra praktyka administracyjna mówi, że do tworzenia kont lokalnych w Windows używamy „net user” lub narzędzi PowerShell, a dopiero potem, w osobnym kroku, dodajemy te konta do odpowiednich grup czy konfigurujemy im zasady haseł. Zrozumienie tej kolejności i przeznaczenia poszczególnych poleceń jest kluczowe przy pracy z automatyzacją wiersza poleceń.