Poprawne polecenie ma składnię: ip route <adres_sieci_docelowej> <maska_sieci_docelowej> <adres_następnego_skoku>. W Twoim pytaniu siecią docelową jest 10.10.10.0 z maską 255.255.255.0, a routerem następnego skoku ma być 192.168.1.1. Dlatego poprawne polecenie to: ip route 10.10.10.0 255.255.255.0 192.168.1.1. Najpierw zawsze podajemy sieć, do której chcemy kierować ruch, potem jej maskę, a dopiero na końcu adres IP routera, przez który ten ruch ma przechodzić. W konfiguracji routerów (np. Cisco IOS) trasy statyczne służą do ręcznego określenia, którędy mają być wysyłane pakiety do danej sieci. Router nie zgaduje, musi mieć wpis w tablicy routingu: albo z protokołów dynamicznych (OSPF, RIP, EIGRP), albo właśnie jako statyczny. Tutaj tworzysz wpis typu: „żeby dostać się do sieci 10.10.10.0/24, wyślij pakiety do routera 192.168.1.1”. To jest tzw. trasa next-hop. W praktyce takie polecenie wykorzystasz np. przy łączeniu dwóch małych biur bez protokołów dynamicznych. Jedno biuro ma sieć 192.168.1.0/24, drugie 10.10.10.0/24, między nimi są routery. Na routerze w pierwszym biurze dodajesz właśnie taką trasę, żeby ruch do 10.10.10.0 szedł przez konkretny adres sąsiedniego routera. Dobrą praktyką jest, żeby adres następnego skoku należał do sieci bezpośrednio podłączonej do tego routera, bo inaczej trasa może być niespójna. Moim zdaniem warto też zapamiętać, że jeśli zamiast adresu next-hop podasz nazwę interfejsu (np. Serial0/0), to polecenie będzie wyglądało nieco inaczej, ale kolejność sieć → maska → następny skok lub interfejs jest wciąż taka sama. To jest bardzo typowy zapis w konfiguracjach zgodnych z IOS i pojawia się non stop w zadaniach egzaminacyjnych i w prawdziwych sieciach.
W tego typu pytaniu kluczowa jest prawidłowa interpretacja składni polecenia ip route. W systemach podobnych do Cisco IOS obowiązuje dość sztywny schemat: najpierw podajemy sieć docelową, potem jej maskę, a dopiero na końcu adres następnego skoku albo interfejs wyjściowy. Jeżeli pomylimy kolejność, router nie będzie rozumiał konfiguracji tak, jak my to sobie wyobrażamy. To jest chyba najczęstszy błąd przy pierwszym kontakcie z trasami statycznymi. Błędne odpowiedzi mieszają rolę adresu sieci, maski i adresu next-hop. Czasem jako pierwszy parametr podawany jest adres 192.168.1.1, czyli adres routera następnego skoku, traktując go jakby był siecią docelową. To jest niezgodne z logiką routingu: router nie ustawia trasy „do konkretnego routera”, tylko do całej sieci, która za nim się znajduje. Sieć docelowa w tym zadaniu to 10.10.10.0 z maską 255.255.255.0, więc właśnie te wartości muszą znaleźć się na początku polecenia. Jeżeli wstawimy tam 192.168.1.1, to tak jakbyśmy próbowali stworzyć trasę do hosta, a i tak maska będzie wtedy kompletnie nieadekwatna. Kolejny problem w niepoprawnych propozycjach to przestawianie maski i adresu IP. Maska sieci zawsze opisuje strukturę adresu sieciowego, a nie adres następnego skoku. Próba użycia maski obok IP routera next-hop nie ma sensu merytorycznego, bo router nie „maskuje” adresu sąsiada – on po prostu wysyła do niego pakiety. Z mojego doświadczenia wynika, że wynika to z mylenia składni ip route z konfiguracją adresu IP na interfejsie, gdzie faktycznie piszemy: ip address <IP> <maska>. Tutaj jednak nie konfigurujemy interfejsu, tylko wpis do tablicy routingu. Warto też pamiętać, że dobra praktyka mówi, aby trasa była czytelna: najpierw sieć, potem maska, na końcu next-hop. Dzięki temu, gdy ktoś inny spojrzy w konfigurację, od razu widzi, dokąd prowadzi trasa i przez jaki router. Statyczne trasy są podstawą w mniejszych sieciach, w segmentach DMZ, przy trasach domyślnych czy trasach „backupowych”. Jeśli nauczysz się poprawnej kolejności parametrów, unikniesz wielu dziwnych zachowań sieci, które potem bardzo ciężko diagnozować. Tu nie chodzi tylko o zdanie testu, ale o realne zrozumienie, jak router podejmuje decyzje o przekazywaniu pakietów.