Prawidłowa odpowiedź to „Eksportuj” i właśnie tej funkcji należy użyć, gdy chcemy wykonać kopię zapasową danego fragmentu lub nawet całego rejestru systemu Windows w edytorze regedit. Eksportowanie polega na zapisaniu wybranych kluczy (lub całej gałęzi) do pliku o rozszerzeniu .reg, który potem można zaimportować, żeby przywrócić poprzedni stan. To rozwiązanie jest podstawowym narzędziem administratorów i techników – zarówno przy zabezpieczaniu się przed nieprzewidzianymi zmianami, jak i podczas migracji ustawień między komputerami. Moim zdaniem, bardzo często niedoceniana jest prostota tego rozwiązania: kilka kliknięć pozwala uniknąć naprawdę poważnych problemów przy nieudanych modyfikacjach rejestru. Eksport jest zgodny z zaleceniami Microsoftu dotyczącymi pracy z rejestrem – zawsze, zanim coś zmienisz, warto zrobić kopię zapasową przez eksport. W praktyce, nawet doświadczonym specjalistom czasem zdarza się niechcący coś popsuć w rejestrze, a wtedy taki eksport ratuje skórę. Co ciekawe, plik .reg można też edytować zwykłym notatnikiem, więc możliwe jest ręczne poprawienie ustawień przed importem. Szczerze polecam tę dobrą praktykę – backup przed każdą poważniejszą zmianą w rejestrze to podstawa bezpieczeństwa systemu.
Wiele osób myli funkcje dostępne w edytorze rejestru regedit i ich zastosowanie, co prowadzi do niepotrzebnych błędów podczas pracy z systemem Windows. Opcja „Załaduj gałąź rejestru” służy do dodawania do bieżącej sesji rejestru osobnej gałęzi, zwykle z pliku kopii zapasowej, ale nie tworzy ona żadnej kopii – wręcz przeciwnie, pozwala tymczasowo wczytać dodatkowe ustawienia, często np. z innego profilu użytkownika lub z innego systemu. „Kopiuj nazwę klucza” to tylko narzędzie do skopiowania ścieżki klucza rejestru do schowka – bardzo przydatne przy sporządzaniu dokumentacji lub w skryptach, ale nie ma żadnego wpływu na tworzenie kopii zapasowej. „Importuj” natomiast, choć niektórym kojarzy się z backupem, w rzeczywistości służy do przywracania wcześniej wyeksportowanych danych, a nie do ich zapisywania. Z mojego doświadczenia wynika, że zamienne używanie pojęć eksport/import często prowadzi do nieporozumień – eksport to zapis stanu, import – przywracanie. Typowym błędem jest przekonanie, że „załadowanie” albo „kopiowanie” klucza wystarczy do zabezpieczenia danych, tymczasem tylko eksport zapisuje cały klucz lub gałąź w formie pliku, który można potem bezpiecznie przywrócić. Profesjonalna administracja systemem opiera się na systematycznym wykonywaniu eksportów przed wprowadzeniem zmian – to jest właśnie branżowy standard, bez którego łatwo wpakować się w poważne kłopoty. Warto o tym pamiętać i nie mylić zadań poszczególnych funkcji – to znacznie poprawia bezpieczeństwo pracy z rejestrem.