Poprawną odpowiedzią jest „incremental”, bo właśnie ten typ tworzy przyrostową kopię zapasową – czyli zapisuje tylko te pliki (lub bloki danych), które zmieniły się od OSTATNIEJ wykonanej kopii przyrostowej lub pełnej. W praktyce wygląda to tak: najpierw robisz jedną kopię pełną (full backup), a potem codziennie np. o 22:00 uruchamiasz backup incremental, który „dokleja” tylko zmiany. Dzięki temu oszczędzasz miejsce na nośniku i skracasz czas wykonywania backupu. Z mojego doświadczenia to jest bardzo popularne podejście w firmach, gdzie dane zmieniają się codziennie, ale nie ma sensu codziennie robić pełnej kopii wszystkiego. W standardowych rozwiązaniach backupowych (np. Veeam, Acronis, Bacula, narzędzia w systemach serwerowych Windows czy Linux) incremental jest traktowany jako dobra praktyka do kopii dziennych, a pełna kopia jest robiona rzadziej, np. raz w tygodniu. Warto też wiedzieć, że przy odtwarzaniu danych z backupów przyrostowych musisz mieć ostatnią kopię pełną oraz cały łańcuch kopii incremental aż do wybranego dnia. To jest taki kompromis: zyskujesz szybkość i mniejsze zużycie przestrzeni, ale odtwarzanie może być trochę dłuższe i bardziej wrażliwe na uszkodzenie pojedynczej kopii w łańcuchu. Mimo to, według dobrych praktyk bezpieczeństwa i kopii zapasowych (np. zasada 3-2-1 backupu), przyrostowe backupy są jednym z podstawowych narzędzi do zabezpieczania systemów, serwerów plików, baz danych czy nawet stacji roboczych w firmie.
W temacie kopii zapasowych bardzo łatwo się pomylić, bo nazwy typów backupów brzmią podobnie, a różnice są dość techniczne. Żeby dobrze zrozumieć, dlaczego poprawna odpowiedź to „incremental”, warto przejść przez pozostałe możliwości i zobaczyć, co one tak naprawdę robią. Kopia typu full to pełna kopia zapasowa wszystkich wybranych danych, niezależnie od tego, czy się zmieniły, czy nie. Jest podstawą całej strategii backupu, bo to od niej zaczyna się większość harmonogramów. Jednak pełna kopia nie jest przyrostowa z definicji – ona za każdym razem kopiuje wszystko od zera. W praktyce oznacza to duże zużycie miejsca i długi czas wykonywania, dlatego w firmowych środowiskach nie robi się jej codziennie, tylko np. raz w tygodniu lub rzadziej. Częsty błąd myślowy jest taki: skoro full zawiera wszystko, to „na pewno obejmuje też przyrost”, więc może jest to kopia przyrostowa. Niestety, to tak nie działa – przyrostowa kopia zawsze odnosi się do zmian względem poprzedniego backupu, a nie do całości. Kopia typu mirror to coś innego niż klasyczny backup. To bardziej bieżące odwzorowanie źródła na drugi dysk lub zasób, często 1:1. Jeśli coś usuniesz ze źródła, zwykle zostanie to też usunięte z kopii lustrzanej. Dlatego mirror nadaje się do redundancji lub wysokiej dostępności, ale słabo się sprawdza jako właściwa kopia zapasowa z punktu widzenia bezpieczeństwa – nie chroni przed błędami użytkownika czy ransomware w taki sposób, jak kopie wersjonowane. Differential, czyli kopia różnicowa, zapisuje wszystkie zmiany w stosunku do ostatniej kopii pełnej, ale nie względem poprzedniej kopii różnicowej. To bardzo częsta pułapka: wiele osób myli differential z incremental, bo oba typy nie kopiują wszystkiego. Różnica jest kluczowa – differential rośnie z każdym dniem, bo zbiera wszystkie zmiany od ostatniego full, natomiast incremental bierze tylko to, co się zmieniło od poprzedniego backupu (pełnego lub przyrostowego). Z technicznego punktu widzenia tylko incremental spełnia ścisłą definicję kopii przyrostowej. Dobre praktyki branżowe mówią wprost: jeśli mówimy o przyrostowej kopii zapasowej, mamy na myśli typ „incremental”, a nie full, mirror czy differential.