Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Technik informatyk
  3. INF.02
  4. Pytanie

Kwalifikacja: INF.02 - Administracja i eksploatacja systemów komputerowych, urządzeń peryferyjnych i lokalnych sieci komputerowych

Zawód: Technik informatyk

Kategorie: Sieci komputerowe Licencje i oprogramowanie

Licencja oprogramowania umożliwiająca darmowe rozpowszechnianie aplikacji to

Freeware to właściwa odpowiedź, bo oznacza oprogramowanie udostępniane bezpłatnie do używania, a często także do dalszego rozpowszechniania, o ile licencja producenta tego nie ogranicza. W praktyce może to być np. darmowy odtwarzacz multimedialny, komunikator, narzędzie do kompresji plików albo program diagnostyczny pobrany ze strony producenta. Ważne jest jednak, żeby nie mylić freeware z open source. Freeware nie musi udostępniać kodu źródłowego i nie zawsze pozwala na modyfikowanie programu. Moim zdaniem to jeden z częstszych haczyków w pytaniach o licencje, bo słowo darmowe kojarzy się ludziom od razu z pełną swobodą, a tak nie zawsze jest. Dobra praktyka branżowa jest prosta: przed instalacją i dystrybucją programu trzeba sprawdzić warunki licencji EULA, szczególnie w firmie lub szkole. Czasem freeware jest darmowy tylko do użytku domowego, a użycie komercyjne wymaga osobnej zgody albo płatnej wersji. Technik informatyk powinien umieć rozróżniać koszt używania programu od praw licencyjnych, bo to realnie wpływa na legalność oprogramowania w organizacji.
W tym pytaniu najłatwiej pomylić pojęcie darmowego rozpowszechniania z samym sposobem sprzedaży albo dystrybucji licencji. OEM nie oznacza programu darmowego. Jest to licencja zwykle powiązana ze sprzętem, na przykład system Windows preinstalowany na laptopie lub komputerze stacjonarnym. Taka licencja bywa tańsza, ale jest przypisana do konkretnego urządzenia i jej przenoszenie na inny komputer może być mocno ograniczone. To zupełnie inna idea niż swobodne udostępnianie aplikacji użytkownikom. MOLP również nie pasuje, bo dotyczy licencjonowania grupowego, kojarzonego głównie z produktami Microsoft w środowiskach firmowych, szkolnych czy administracyjnych. Chodzi tam o zarządzanie większą liczbą legalnych instalacji, a nie o darmowe rozpowszechnianie programu. Shareware też potrafi zmylić, bo często program można pobrać bez płacenia, ale zwykle jest to wersja testowa, czasowo ograniczona albo z wyłączonymi funkcjami. Po okresie próbnym trzeba zapłacić za dalsze używanie lub pełną wersję. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi darmowe pobranie z internetu i od razu uznaje, że aplikacja jest freeware. W praktyce liczy się treść licencji, nie sam fakt pobrania pliku instalacyjnego. Dlatego przy administracji komputerami warto prowadzić ewidencję licencji i sprawdzać warunki użycia, bo w audycie oprogramowania takie szczegóły mają duże znaczenie.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.