Prawidłowo wskazany element z numerem 3 to wałek światłoczuły, nazywany też bębnem światłoczułym lub OPC drum (Organic Photo Conductor). To absolutnie kluczowy podzespół drukarki laserowej, bo właśnie na jego powierzchni powstaje utajony obraz strony, który później zostaje przeniesiony na papier. Bęben jest pokryty warstwą materiału światłoczułego, który pod wpływem naświetlania wiązką lasera zmienia swoje własności elektryczne. Najpierw wałek jest równomiernie naładowany elektrostatycznie, potem laser „rysuje” na nim obraz – miejsca naświetlone tracą ładunek, a nienaświetlone go zachowują. Dzięki temu proszek tonera przykleja się tylko tam, gdzie ma być wydruk. W praktyce, gdy serwisujesz drukarki, warto zawsze kojarzyć, że bęben światłoczuły jest zwykle większym, cylindrycznym elementem, często w kolorze zielonym lub niebieskim, i jest bardzo wrażliwy na światło oraz zarysowania. Z mojego doświadczenia, typowym błędem jest dotykanie jego powierzchni palcami albo wystawianie na silne światło – skraca to drastycznie jego żywotność i powoduje pasy, plamy czy tło na wydruku. W wielu urządzeniach bęben jest zintegrowany z kartridżem z tonerem, ale w sprzęcie biurowym wyższego segmentu często jest osobnym modułem, który wymienia się niezależnie. Branżowe dobre praktyki mówią jasno: bębna nie czyścimy agresywnie, nie pocieramy go szmatą, używamy wyłącznie dedykowanych środków i zawsze chronimy przed światłem dziennym. Na egzaminach i w pracy w serwisie dobrze jest też kojarzyć, że wszystkie procesy: ładowanie, naświetlanie, wywoływanie obrazu, transfer tonera – dzieją się właśnie na powierzchni wałka światłoczułego. To taki „serce układu obrazowania” w drukarce laserowej.
W tym zadaniu łatwo się pomylić, bo na schemacie drukarki laserowej widać kilka podobnych wałków i rolek, a tylko jeden z nich jest właściwym wałkiem światłoczułym. Intuicyjnie wiele osób wskazuje pierwszy lepszy większy element albo taki, który ma kontakt z papierem, ale to trochę złe podejście. Wałek światłoczuły to nie jest ani zwykła rolka transportowa, ani element podający toner wprost z zasobnika. To specjalny bęben pokryty warstwą materiału światłoczułego, na którym laser „rysuje” obraz strony w postaci rozkładu ładunków elektrostatycznych. Na schemacie inne elementy oznaczone numerami mogą pełnić zupełnie inne funkcje: jeden z nich może być rolką transferową, która tylko przenosi naładowany toner z bębna na papier, inny może być wałkiem w zespole utrwalania (fuser), który pod wpływem wysokiej temperatury i nacisku wprasowuje toner w strukturę papieru. Są też wałki odpowiedzialne za podawanie tonera z zasobnika na tzw. wałek wywołujący. Te wszystkie części są cylindryczne, więc na rysunku dla niewprawnego oka wyglądają bardzo podobnie i stąd biorą się pomyłki. Typowym błędem jest mylenie wałka światłoczułego z wałkiem grzejnym lub dociskowym, bo również mają kontakt z papierem i często są oznaczane wyraźnym kolorem. Tymczasem wałek światłoczuły pracuje w części procesowej drukarki, przed zespołem utrwalania, i jego zadaniem nie jest podgrzewanie ani mechaniczne dociskanie, tylko tworzenie oraz przenoszenie obrazu z tonera. Z punktu widzenia serwisanta i technika ważne jest, żeby umieć te elementy rozróżnić: inaczej diagnozuje się problemy z bębnem (pasy, powtarzające się plamy co obwód bębna, tło), a inaczej problemy z fuserem (rozmazywanie, niedogrzany toner, zaginanie papieru). Moim zdaniem warto zawsze patrzeć na schemat procesowy: najpierw ładowanie i laser, potem bęben, potem transfer na papier, a dopiero na końcu utrwalanie. To pomaga logicznie wykluczyć błędne odpowiedzi i nie mylić zwykłych rolek z właściwym wałkiem światłoczułym.