Użytkownik komputera udostępnia publicznie posiadane pliki w sieci Internet. Prawa autorskie zostaną naruszone, gdy udostępni
Udostępnienie obrazu płyty systemu operacyjnego Windows 7 Home narusza prawa autorskie, bo taki obraz zawiera komercyjne oprogramowanie chronione prawem autorskim oraz warunkami licencji producenta, czyli Microsoftu. Nawet jeśli użytkownik posiada legalny klucz albo oryginalną płytę, to zwykle ma prawo do instalacji i używania systemu na określonych zasadach, a nie do publicznego rozpowszechniania kopii instalatora w Internecie. To jest ważna różnica: posiadanie licencji nie oznacza bycia właścicielem praw majątkowych do programu. W praktyce branżowej obrazy ISO systemów Windows pobiera się z oficjalnych źródeł producenta lub z legalnych kanałów dystrybucji, a nie z prywatnych serwerów, torrentów czy przypadkowych hostingów. Moim zdaniem to jeden z częstszych błędów: ktoś myśli, że skoro plik działa i ma klucz, to może go wrzucić innym. Nie, tak to nie działa. Dobra praktyka w firmie to przechowywać nośniki instalacyjne w kontrolowanym repozytorium, pilnować licencji, faktur, certyfikatów autentyczności i używać wyłącznie źródeł zgodnych z EULA oraz polityką producenta.
W tym pytaniu łatwo pomylić naruszenie praw autorskich z ogólnym zakazem publikowania czegokolwiek w Internecie. Dokument urzędowy, co do zasady, nie jest traktowany tak samo jak prywatny utwór literacki, film czy program komputerowy. W polskim prawie materiały urzędowe i dokumenty urzędowe mają szczególny status, więc samo udostępnienie otrzymanego dokumentu urzędowego nie jest typowym przykładem naruszenia autorskich praw majątkowych. Oczywiście nadal mogą istnieć inne ograniczenia, np. ochrona danych osobowych, tajemnica przedsiębiorstwa albo informacje niejawne, ale to już inny temat niż prawo autorskie. Własne autorskie filmy z demonstracji ulicznych są utworem osoby, która je nagrała, więc autor zasadniczo może je publikować. Trzeba tylko pamiętać o wizerunku osób, regulaminach serwisów i ewentualnych przepisach porządkowych, ale prawa autorskie do nagrania należą do twórcy. Podobnie zdjęcia wykonane samodzielnie są zwykle własnym utworem fotografa. Fotografowanie obiektów wojskowych może być problematyczne z powodów bezpieczeństwa państwa lub przepisów szczególnych, ale nie dlatego, że autor zdjęcia narusza własne prawa autorskie. Typowy błąd myślowy polega tu na wrzuceniu wszystkiego do jednego worka: skoro coś może być nielegalne albo ryzykowne, to na pewno chodzi o prawa autorskie. A pytanie jest bardziej precyzyjne. Najbardziej oczywistym naruszeniem jest publiczne rozpowszechnianie obrazu instalacyjnego Windows 7 Home, bo system operacyjny jest chronionym programem komputerowym i jego dystrybucja wymaga zgody właściciela praw.