perfmon.msc to naprawdę jedno z podstawowych narzędzi, które przydaje się każdemu administratorowi systemów Windows, szczególnie jeśli chodzi o monitorowanie wydajności i niezawodności. Narzędzie to jest znane też jako Monitor wydajności (Performance Monitor), i pozwala na szczegółową analizę, które procesy, usługi czy podzespoły sprzętowe obciążają system. Możesz z jego pomocą tworzyć własne zestawy liczników, śledzić zużycie procesora, pamięci RAM, czy nawet obserwować czas odpowiedzi dysków. To świetne rozwiązanie przy rozwiązywaniu problemów wydajnościowych, kiedy coś nagle zaczyna spowalniać komputer lub serwer, a trzeba szybko ustalić przyczynę. Co ciekawe, perfmon pozwala także na zapisywanie danych w czasie – można potem wrócić do historii i przeanalizować, co się działo, kiedy użytkownicy zgłaszali kłopoty. Z mojego doświadczenia, korzystanie z perfmon.msc to jedna z podstaw zarządzania infrastrukturą Windows – jest to też zgodne z zaleceniami Microsoftu dotyczącymi diagnostyki i tuningowania wydajności serwerów. Zdecydowanie polecam opanować to narzędzie, bo dzięki niemu można uniknąć wielu niepotrzebnych restartów czy szukania problemów po omacku.
Wiele osób podczas nauki administracji Windows mylnie utożsamia różne narzędzia systemowe z monitorowaniem wydajności. Weźmy np. dfrg.msc – to jest narzędzie do defragmentacji dysku, które oczywiście wpływa na kondycję systemu, ale absolutnie nie służy do monitorowania na żywo parametrów wydajności czy niezawodności. Defragmentacja pomaga w optymalizacji pracy dysku, ale trudno tu mówić o jakimkolwiek rozbudowanym monitoringu. Z kolei tsmmc.msc to konsola do zdalnych pulpitów, czyli Terminal Services Manager. Ona pozwala zarządzać sesjami użytkowników, ewentualnie rozłączać sesje albo sprawdzać, kto jest zalogowany, ale nie zajmuje się analizą wydajności ani rejestrowaniem danych o wykorzystaniu zasobów sprzętowych czy procesach. devmgmt.msc to jeszcze inna bajka – to menedżer urządzeń, gdzie sprawdza się sterowniki, status sprzętu i ewentualne konflikty, co ma znaczenie przy problemach ze sprzętem, ale nie daje żadnego szczegółowego wglądu w pracę systemu jako całości pod kątem wydajności. Częsty błąd to utożsamianie wszystkich tych narzędzi z jednym pojęciem „narzędzi administracyjnych”, choć każde służy zupełnie innym celom. Z praktyki wynika, że tylko perfmon.msc umożliwia realny, zaawansowany monitoring – zarówno w czasie rzeczywistym, jak i poprzez analizę logów. Dlatego warto dobrze rozumieć podział funkcji tych konsol i korzystać z nich zgodnie z przeznaczeniem, zamiast szukać monitoringu tam, gdzie go po prostu nie ma.