Do połączenia ze sobą dwóch przełączników na odległość 200 m oraz aby zapewnić przepustowość minimalną 200 Mbit/s, należy zastosować
Światłowód jest tu najlepszym i zgodnym z praktyką wyborem, bo trzeba połączyć dwa przełączniki na 200 m i uzyskać co najmniej 200 Mbit/s. W typowych sieciach Ethernet skrętka miedziana, nawet dobrej kategorii, ma zalecany maksymalny odcinek kanału transmisyjnego 100 m zgodnie z założeniami okablowania strukturalnego i standardami IEEE 802.3 dla 100BASE-TX czy 1000BASE-T. Przy 200 m zaczynają się problemy z tłumieniem, przesłuchami, opóźnieniami i stabilnością linku. Światłowód nie ma tego ograniczenia w tak małej skali, a 200 m to dla niego praktycznie normalna robota. Można zastosować np. moduły SFP 1000BASE-SX na światłowodzie wielomodowym albo 1000BASE-LX, zależnie od typu włókna i sprzętu. Minimalne 200 Mbit/s też nie stanowi problemu, bo popularne połączenia światłowodowe między przełącznikami pracują z prędkością 1 Gbit/s, 10 Gbit/s albo wyższą. Z mojego doświadczenia światłowód między szafami, budynkami albo piętrami jest po prostu rozsądniejszy: zapewnia separację galwaniczną, jest odporny na zakłócenia elektromagnetyczne i lepiej nadaje się jako uplink między switchami. To jest dobra praktyka projektowa, szczególnie gdy odległość przekracza możliwości skrętki.
W tym zadaniu łatwo pomylić samą przepustowość kabla z dopuszczalną długością odcinka transmisyjnego. Skrętka STP i UTP kojarzy się z siecią Ethernet i faktycznie w biurach używa się jej najczęściej, ale standardowy kanał miedziany ma limit około 100 m. Dotyczy to typowych połączeń 100BASE-TX i 1000BASE-T wykonywanych na okablowaniu strukturalnym kategorii 5e, 6 czy 6A. Ekranowanie w STP pomaga przy zakłóceniach elektromagnetycznych, ale nie robi magicznie z 100 m nagle 200 m stabilnego łącza Ethernet. To częsty błąd myślowy: skoro kabel jest ekranowany albo lepszej kategorii, to pewnie można go położyć dwa razy dalej. W praktyce bez dodatkowego urządzenia pośredniego, na przykład przełącznika, konwertera lub wzmacniacza, takie rozwiązanie nie spełnia założeń standardu i może działać losowo, a w sieciach produkcyjnych to kiepski pomysł. Skrętka UTP jest jeszcze bardziej typowa w LAN, ale również obowiązuje ją ten sam limit długości i podatność na zakłócenia przy długich trasach. Kabel koncentryczny 50 Ω kojarzy się ze starszym Ethernetem, na przykład 10BASE2 albo 10BASE5, ale to technologie historyczne, o znacznie niższych przepustowościach i raczej nie stosuje się ich do współczesnego łączenia przełączników. Nie zapewni to sensownie wymaganych minimum 200 Mbit/s w typowym środowisku sieciowym. Dla odległości 200 m i uplinku między switchami najlepszą praktyką jest światłowód, bo daje duży zapas pasma, ma małe tłumienie na takim dystansie i jest odporny na zakłócenia. Moim zdaniem to jeden z tych przypadków, gdzie odpowiedź wynika nie tylko z teorii, ale też ze zdrowego rozsądku instalatora sieci.