Procesem nieodwracalnym, całkowicie uniemożliwiającym odzyskanie danych z dysku twardego, jest
A. zerowanie dysku.
B. zalanie dysku.
C. przypadkowe usunięcie plików.
D. zatarcie łożyska dysku.
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2022 (arkusz E.12-SG-22.01).
Zerowanie dysku, znane też jako nadpisywanie zerami albo low-level format, to dziś jedna z najskuteczniejszych i najbardziej rekomendowanych metod trwałego usuwania danych z nośników magnetycznych (czyli typowych talerzowych dysków twardych). Polega na tym, że specjalne narzędzia – np. programy typu DBAN, Blancco czy nawet komendy systemowe jak 'dd' w Linuksie – nadpisują całą powierzchnię dysku ciągami zer (czasem też innymi wzorcami). Po wykonaniu takiej operacji odzyskanie jakichkolwiek plików staje się praktycznie niemożliwe, nawet z użyciem zaawansowanej elektroniki i laboratoriów informatyki śledczej. W standardach branżowych, np. amerykańskiego Departamentu Obrony (DoD 5220.22-M), takie metody są wskazane jako zgodne z wymogami bezpiecznego usuwania danych. W praktyce firmowej i w administracji publicznej taki sposób niszczenia informacji jest stosowany przed utylizacją czy sprzedażą sprzętu. Moim zdaniem to w ogóle podstawowa rzecz, którą powinien znać każdy, kto pracuje z danymi wrażliwymi – bo przypadkowe kasowanie czy nawet fizyczna awaria mechaniki wcale nie gwarantuje, że ktoś nie dostanie się do naszych danych. Swoją drogą, na nowoczesnych dyskach SSD rekomenduje się raczej używanie dedykowanej funkcji Secure Erase, bo zwykłe zerowanie nie zawsze działa w 100%. Ale dla klasycznych HDD – nie ma lepszej metody niż gruntowne zerowanie.
Wiele osób sądzi, że zwykłe usunięcie plików z dysku oznacza ich nieodwracalne utracenie, lecz w rzeczywistości taki proces jedynie usuwa wskaźniki do danych w systemie plików. Fizycznie, pliki nadal istnieją na sektorach dysku i do momentu ich nadpisania można je dość łatwo odzyskać za pomocą popularnych narzędzi do odzyskiwania danych. Mechaniczna awaria, taka jak zatarcie łożyska dysku, co prawda uniemożliwia normalne korzystanie z urządzenia, ale dane wciąż pozostają zapisane na talerzach. Firmy specjalizujące się w odzyskiwaniu potrafią rozmontować dysk i odczytać te informacje w warunkach laboratoryjnych – miałem okazję widzieć takie przypadki, gdzie po poważnej awarii mechanicznej ludzie byli w szoku, że „martwy” dysk dalej zdradzał swoje sekrety. Zalanie nośnika również nie daje żadnej gwarancji trwałego zniszczenia danych – przy odpowiedniej wiedzy i sprzęcie możliwe jest nawet odzyskanie danych z nośnika po dłuższym kontakcie z wodą. Praktyka branżowa, zwłaszcza w firmach IT czy sektorze publicznym, jasno pokazuje, że jedynym pewnym sposobem na nieodwracalne usunięcie informacji jest kontrolowane, programowe nadpisanie całej powierzchni dysku – czyli właśnie zerowanie. Warto pamiętać, że korzystanie z półśrodków często prowadzi do poważnych naruszeń bezpieczeństwa danych, o czym przekonało się już wiele instytucji na świecie. Zamiast polegać na awariach czy przypadkowych usunięciach, lepiej zawsze stosować rozwiązania sprawdzone i zgodne z najlepszymi praktykami – a zerowanie właśnie takim sposobem jest.