Wybrałeś poprawnie – w tym konkretnym modelu skanera zastosowano złącze Mini USB. To złącze, choć dziś rzadziej spotykane, było niegdyś prawdziwym standardem w urządzeniach peryferyjnych takich jak skanery, aparaty cyfrowe czy niektóre starsze dyski zewnętrzne. Złącze Mini USB pozwala na stabilne połączenie z komputerem, zapewniając nie tylko transfer danych, ale często także zasilanie urządzenia. W praktyce, kiedy widzisz urządzenia z pierwszej dekady XXI wieku, bardzo prawdopodobne jest właśnie użycie Mini USB, zanim na dobre zastąpiono je Micro USB i, później, USB-C. Moim zdaniem Mini USB jest dość wygodny w podłączaniu – nie tak delikatny jak Micro, ale mniejszy i zgrabniejszy od klasycznego USB-B, które częściej występuje w drukarkach. Dużo osób myli Mini USB z Micro USB, bo oba są dość małe, ale różnią się kształtem i grubością. Od strony technicznej Mini USB spełnia standardy USB 2.0, co pozwala na prędkości transferu do 480 Mb/s – zupełnie wystarczające w przypadku nawet szybkich skanerów dokumentów. Branżowe dobre praktyki zawsze zalecają stosowanie oryginalnego przewodu z właściwą końcówką, bo różnice w kształcie mogą prowadzić do uszkodzeń portu. Jeśli więc masz do czynienia ze sprzętem tego typu, pamiętaj o Mini USB – to właśnie ten typ wtyku jest najodpowiedniejszy.
Wybór innego rodzaju złącza niż Mini USB często wynika z kilku mylnych założeń lub potocznych skojarzeń z innymi urządzeniami. W praktyce bardzo często spotykamy się ze złączami USB-A, USB-B, Micro USB czy Mini USB, jednak trzeba umieć je rozróżniać według konkretnych zastosowań i epoki, w której urządzenie zostało wyprodukowane. USB-A to najbardziej klasyczny port znany z komputerów, laptopów, a także starszych ładowarek – ale stosuje się go tylko po stronie komputera jako gniazdo, nigdy jako wejście do urządzenia peryferyjnego. USB-B z kolei kojarzy się głównie z drukarkami i większymi skanerami biurowymi – jest masywny, wytrzymały, ale praktycznie nie występuje w urządzeniach mobilnych i kieszonkowych. Micro USB natomiast to standard wprowadzony trochę później, szczególnie popularny w smartfonach i małych gadżetach – faktycznie jest jeszcze mniejszy od Mini USB, ale konstrukcyjnie nie pasuje do starszych skanerów. Częstym błędem jest wrzucanie do jednego worka Mini i Micro USB, mimo że różnią się one wyraźnie wymiarami i kształtem końcówki. Praktyka pokazuje, że niewłaściwe rozpoznanie portu prowadzi do nieudanego podłączenia lub nawet uszkodzenia gniazda. Moim zdaniem, zanim wybierzesz przewód czy adapter do danego urządzenia, warto dokładnie przyjrzeć się fizycznemu kształtowi portu i sprawdzić specyfikację producenta. Standardy branżowe jasno określają, że Mini USB był przez wiele lat podstawowym wyborem wszędzie tam, gdzie liczył się kompromis między wielkością a wytrzymałością. W przypadku tego skanera wybór innego portu niż Mini USB nie zapewni kompatybilności ani poprawnego działania.