Polecenie 'df' w systemie Linux służy właśnie do sprawdzania ilości wolnego miejsca na dysku twardym i innych zamontowanych systemach plików. Moim zdaniem to jedno z tych narzędzi, które warto dobrze znać, bo często przydaje się na serwerach, gdzie trzeba pilnować, żeby nie zabrakło miejsca – wtedy system może zacząć nieprzewidywalnie się zachowywać. W praktyce często używa się opcji 'df -h', bo wtedy dostajemy czytelne, „ludzkie” jednostki (np. GB, MB), a nie surowe liczby bajtów. 'df' pokazuje informacje o każdym zamontowanym systemie plików, czyli np. partycjach, pendrive’ach, kartach SD, no i oczywiście o głównym dysku. Dobrą praktyką administratorów jest regularne monitorowanie miejsca na dysku, bo dzięki temu można zapobiec awariom czy przerwom w działaniu usług. Warto dodać, że 'df' nie pokazuje szczegółów dla poszczególnych katalogów – do tego lepsze jest polecenie 'du'. Jednak do szybkiej kontroli ogólnej ilości wolnego i zajętego miejsca polecenie 'df' sprawdza się idealnie. Z mojego doświadczenia wynika, że nawet użytkownicy desktopowych dystrybucji czasem wracają do terminala, żeby dokładnie sprawdzić, ile jeszcze miejsca im zostało – zwłaszcza gdy GUI pokazuje tylko ogólne dane.
Wybór polecenia innego niż 'df' świadczy o pewnym nieporozumieniu co do roli podstawowych komend systemu Linux. Często spotykanym błędem jest mylenie poleceń służących do poruszania się po systemie plików lub wykonywania operacji na plikach z tymi, które pokazują informacje o zasobach systemowych. Na przykład, 'cd' pozwala na zmianę katalogu roboczego i nie daje żadnych informacji o wolnym miejscu na dysku – to po prostu narzędzie nawigacji. Z kolei 'ln' służy do tworzenia dowiązań twardych lub symbolicznych i nie ma nic wspólnego z analizą dostępnej przestrzeni czy raportowaniem stanu systemu plików. Trochę podchwytliwe jest polecenie 'tr', bo ono również nie dotyczy dysków – jego zadaniem jest przekształcanie znaków w strumieniu tekstowym, np. zamiana małych liter na wielkie, usuwanie określonych znaków itp. Moim zdaniem te błędne odpowiedzi mogą wynikać z tego, że ktoś kojarzy te komendy jako 'często używane w terminalu', ale nie zwraca uwagi na ich faktyczne przeznaczenie. W branży IT niezwykle ważne jest precyzyjne rozumienie, do czego służy konkretne narzędzie – dzięki temu unika się niepotrzebnych błędów i nie traci się czasu na szukanie informacji w niewłaściwym miejscu. Warto pamiętać, że standardy unixowe jasno rozdzielają polecenia do zarządzania plikami i katalogami od tych, które dostarczają statystyki na temat systemu. Dobrym zwyczajem jest po prostu sprawdzić dokumentację (np. 'man df', 'man cd'), żeby raz na zawsze rozwiać podobne wątpliwości.