Tryb ECP (Extended Capabilities Port) faktycznie powstał w odpowiedzi na rosnące wymagania sprzętu peryferyjnego, głównie skanerów i drukarek wielofunkcyjnych, pod koniec lat 90. ECP umożliwia dwukierunkowy transfer danych z prędkością sięgającą nawet 2,4 MB/s, co stanowiło wtedy ogromny skok jakościowy w porównaniu do starszych rozwiązań, takich jak SPP (Standard Parallel Port). W praktyce, ten tryb wspiera zaawansowane mechanizmy buforowania i kompresji danych – moim zdaniem to właśnie przez to urządzenia wielofunkcyjne były w stanie komunikować się płynnie z komputerami, nawet gdy przesyłano obrazy czy skanowane dokumenty. ECP wykorzystuje kanał DMA, co pozwala odciążyć procesor główny. Z mojego doświadczenia, wybór ECP podczas instalowania drukarki czy skanera na starszych komputerach często rozwiązywał problemy z „przerywanymi” transferami. Warto pamiętać, że tryb ECP jest zgodny z magistralą ISA, co ułatwiało jego wdrożenie w starszych płytach głównych i kartach rozszerzeń. W branży przyjęło się, że jeżeli zależy nam na niezawodnej i szybkiej komunikacji z drukarkami i skanerami, to ECP to najlepszy wybór. Dobrą praktyką jest też sprawdzanie ustawień BIOS – tam można wymusić tryb ECP, żeby wycisnąć maksimum z portu równoległego. Ostatecznie, ECP to nie tylko wyższa prędkość, ale i stabilność transmisji, która dziś wydaje się oczywista, ale dawniej miała spore znaczenie.
Patrząc na wszystkie dostępne opcje, nietrudno zauważyć, że każda z nich odnosi się do różnych etapów rozwoju portów równoległych i ich obsługi. SPP, czyli Standard Parallel Port, był pierwszym szeroko stosowanym trybem pracy – umożliwiał jednak tylko prostą, jednokierunkową transmisję, głównie z komputera do drukarki. Prędkość transferu w SPP była ograniczona do około 150 kB/s, co w praktyce nie wystarczało do obsługi bardziej zaawansowanych urządzeń, jak nowoczesne skanery czy urządzenia wielofunkcyjne. Często spotykałem się z mylnym przekonaniem, że wystarczy tryb dwukierunkowy, żeby wszystko działało szybciej – niestety, tryb Bi-directional, choć pozwalał przesyłać dane w obie strony, nie dawał realnych zysków wydajnościowych, bo nie implementował zaawansowanych protokołów usprawniających transmisję czy buforowania. Z kolei Nibble Mode to rozwiązanie bardzo specyficzne – był używany głównie przy podłączaniu skanerów starszego typu, ale jedynie do odbioru danych po cztery bity naraz (stąd nazwa „nibble”), co mocno ograniczało prędkość. Moim zdaniem często myli się go z profesjonalnymi trybami, ale to raczej obejście, nie docelowe rozwiązanie dla szybkich urządzeń. Najczęstszy błąd polega właśnie na utożsamianiu trybu dwukierunkowego czy Nibble Mode z prawdziwym wsparciem dla szybkiej, buforowanej transmisji na poziomie kilku megabajtów na sekundę. Tymczasem tylko ECP został zaprojektowany od podstaw z myślą o wydajnych, wymagających peryferiach, zgodnie ze standardem IEEE 1284 – dlatego to jedyne poprawne rozwiązanie przy wskazanym scenariuszu.