Gniazdo AM2+ to następca popularnego AM2, ale co ważne, zachowuje ono wsteczną kompatybilność z procesorami AMD przeznaczonymi na AM2. Oznacza to, że jeśli masz procesor działający na AM2, to w ogromnej większości przypadków możesz go po prostu przełożyć do płyty z gniazdem AM2+ – BIOS płyty powinien go rozpoznać i obsłużyć. Podobnie jest z pamięciami RAM – obie platformy korzystają z pamięci DDR2, nie trzeba więc wymieniać kości. Z praktyki wiem, że w serwisie komputerowym AM2+ często służyło jako szybka podmiana bez zbędnych komplikacji, szczególnie gdy klient nie chciał inwestować w nowy procesor czy RAM. Dla technika to spora wygoda, bo nie trzeba się martwić o zasilanie, rozmiar chłodzenia czy nietypowe ustawienia BIOS – wszystko zazwyczaj działa "z marszu". AMD przez długi czas trzymało się zasady, żeby kolejne platformy były kompatybilne wstecz, co pozwalało użytkownikom na stopniowy upgrade sprzętu bez dużych wydatków. Z własnego doświadczenia powiem, że różnice między AM2 a AM2+ były głównie po stronie obsługiwanych procesorów (nowsze modele na AM2+), ale stary sprzęt bez problemu działa na nowym gnieździe. To jest rozwiązanie w duchu dobrych praktyk branżowych – maksymalna elastyczność i minimalizacja kosztów modernizacji.
Wybór gniazd innego typu niż AM2+ przy tej konkretnej sytuacji to typowy przykład nieporozumienia wynikającego z mylenia standardów podstawki procesora oraz kompatybilności z pamięcią RAM. Gniazda FM2, FM2+ oraz AM1 to zupełnie inne platformy AMD, przeznaczone dla innych generacji procesorów. Przykładowo, FM2 oraz FM2+ obsługują procesory z rodziny APU, które wykorzystują pamięci DDR3, podczas gdy AM2 i AM2+ korzystają z pamięci DDR2. Z tego powodu nie tylko nie przełożysz procesora z AM2 do FM2+, ale również nie użyjesz tych samych kości RAM – fizycznie nie pasują, a płyta im nie pozwoli na pracę. AM1 z kolei to platforma do bardzo budżetowych komputerów z inną architekturą, gdzie nawet procesor wygląda zupełnie inaczej – jest lutowany, ma mniejszą liczbę pinów i inne rozstawienie. Z mojego doświadczenia, takie pomyłki biorą się często z założenia, że skoro oznaczenia są podobne (np. AM1, AM2, AM2+, AM3), to wszystko do siebie pasuje. Niestety, w branży komputerowej często już drobny szczegół – typ pamięci, rozstaw pinów czy wymagania elektryczne – powoduje, że zamiana podzespołów jest niemożliwa. Dobrym zwyczajem jest zawsze sprawdzać w dokumentacji technicznej producenta kompatybilność procesorów i pamięci z daną płytą, zamiast polegać tylko na intuicji czy znajomości nazw. Warto też pamiętać o kompatybilności BIOS-u – nawet jeśli fizycznie procesor pasuje do gniazda, to bez aktualizacji BIOS-u płyta główna może go nie obsłużyć, choć w przypadku AM2 i AM2+ to zazwyczaj działało bez problemu. Także podsumowując – jedynie AM2+ pozwala na bezproblemową zamianę bez wymiany reszty komponentów, a każda inna podstawka to już zupełnie inny świat sprzętowy.