Wybrałeś najbardziej sensowne podejście do rozbudowy pamięci RAM na tej płycie głównej. W praktyce, żeby osiągnąć maksymalną wydajność, kluczowe jest dobranie modułów, które są ze sobą zgodne w ramach tego samego banku. Chodzi tutaj o takie parametry jak pojemność, taktowanie (np. 1600 MHz), opóźnienia (CL) czy nawet producenta, choć nie zawsze to jest konieczne. Równie istotne jest, by wszystkie moduły miały ten sam typ – w tym przypadku DDR3, bo tylko ten typ obsługuje płyta główna H97 Pro4. Jeśli zainstalujesz np. dwa lub cztery identyczne moduły, płyta pozwoli na pracę w trybie dual channel lub nawet quad channel (jeśli chipset i system to obsługują), co daje realny wzrost wydajności – szczególnie w aplikacjach wymagających szybkiego dostępu do pamięci, jak gry czy obróbka grafiki. Moim zdaniem, z punktu widzenia technicznego i praktycznego, kompletowanie identycznych modułów (np. kupno zestawu „kitów”) zawsze się opłaca. Dodatkowo, unikasz problemów ze stabilnością i niepotrzebnych komplikacji przy konfiguracji BIOS-u. To tak naprawdę podstawa, jeśli zależy Ci na niezawodności i wydajności komputera w długiej perspektywie czasu. Branżowe standardy też to zalecają – zobacz chociażby dokumentacje producentów płyt głównych i pamięci RAM, zawsze radzą stosować takie same kości w jednej konfiguracji.
Wiele osób przy modernizacji komputera skupia się tylko na pojemności RAM lub na tym, żeby mieć najnowszy typ pamięci – to dość częsty błąd. W praktyce, płyta główna H97 Pro4 obsługuje do 32 GB RAM, ale przekroczenie tej wartości po prostu nie zadziała – BIOS nie rozpozna nadmiarowej pamięci, a system operacyjny jej nie wykorzysta. To nie jest kwestia „im więcej, tym lepiej”, bo ograniczenia sprzętowe są jednoznaczne. Często też można spotkać się z mylnym przekonaniem, że można montować pamięci nowszego typu, np. DDR4, jeśli tylko pasują do slotu. Tu niestety fizycznie DDR4 do tej płyty głównej nie wejdą – sloty mają inne wycięcia i inny standard napięcia zasilania. Podobnie z DDR2, które są jeszcze starsze – nie dość, że nie pasują fizycznie, to nawet jeśli by się dało, chipset nie obsłuży takiej pamięci. Kolejna sprawa to częstotliwość pracy RAM. Kupując moduły o wyższym taktowaniu, nie sprawisz, że Twój komputer nagle przyspieszy, bo płyta i tak ograniczy je do swojego maksimum (w tym przypadku 1600 MHz). Czasem spotyka się również zamieszanie z systemem ECC – płyta obsługuje pamięci ECC, ale wyłącznie w trybie niebuforowanym (unbuffered), a w komputerach domowych i biurowych praktycznie zawsze stosuje się pamięci nie-ECC. Najważniejszy zaś aspekt, często pomijany przy rozbudowie, to zgodność modułów w obrębie jednego banku lub kanału. Jeżeli RAMy są różne, komputer może działać niestabilnie, nie wykorzysta pełnej przepustowości (dual channel) lub wręcz nie wystartuje. Moim zdaniem, dobieranie RAMu to trochę jak kompletowanie opon do samochodu – najlepszy efekt uzyskasz przy kompletnej, dopasowanej konfiguracji, a mieszanie różnych typów zwykle prowadzi do problemów, nie wydajności. Dlatego skupienie się tylko na pojemności, generacji czy taktowaniu bez zwracania uwagi na zgodność to po prostu techniczny błąd.