Zawód: Technik informatyk
Kategorie: Sprzęt komputerowy Pomiary i diagnostyka
Dyski twarde HDD to trochę taka klasyka, jeśli chodzi o tradycyjne nośniki danych. Mają w środku wirujące talerze z bardzo cienką warstwą magnetyczną, na której faktycznie zapisywane są wszystkie informacje. I tutaj właśnie leży pies pogrzebany – powierzchnia tych talerzy, mimo że wykonana z ogromną precyzją, jest bardzo podatna na uszkodzenia mechaniczne, zwłaszcza gdy głowica przypadkowo zetknie się z wirującą powierzchnią (tzw. crash głowicy). Moim zdaniem, to wręcz podręcznikowy przykład fizycznej awarii nośnika. W praktyce, wystarczy lekki wstrząs, upadek lub nawet nagłe odłączenie zasilania podczas pracy i już może dojść do mikrouszkodzeń powierzchni talerzy. Takie uszkodzenia są potem koszmarem dla informatyków próbujących odzyskać dane – często pojawiają się błędy odczytu i typowe „cykanie” dysku. Producenci, jak np. Western Digital czy Seagate, od lat implementują różne systemy parkowania głowic i czujniki wstrząsów, ale i tak to najbardziej newralgiczne miejsce HDD. Praktyka branżowa mówi wyraźnie – z HDD obchodzimy się bardzo delikatnie. I jeszcze jedno: w serwerowniach czy archiwach zawsze stosuje się systemy antywstrząsowe dla takich dysków. To wszystko pokazuje, jak bardzo powierzchnia talerza decyduje o trwałości HDD. Jeśli chodzi o inne nośniki, nie mają one takiego problemu, bo nie ma tam mechaniki – to duża przewaga SSD czy pamięci flash, ale to już inna bajka.