Dobrze zauważyłeś, że to właśnie dyski HDD są najbardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne spośród wymienionych nośników. Wynika to z ich wewnętrznej budowy – mają ruchome części: talerze wirujące z dużą prędkością oraz głowice czytające i zapisujące. W praktyce, wystarczy upadek laptopa lub mocniejsze uderzenie, by doszło do tzw. „bad sectorów” albo nawet całkowitego uszkodzenia dysku. Dlatego w serwerowniach czy data center zawsze zaleca się montowanie ich w specjalnych wibracyjnych sanki lub stosowanie macierzy RAID dla bezpieczeństwa danych. Osobiście miałem okazję widzieć, jak po prostu przenoszenie komputera z włączonym HDD powodowało awarie – tego typu historie niestety nie są rzadkie. W przeciwieństwie do SSD czy kart SD, które nie mają żadnych elementów mechanicznych, HDD po prostu się fizycznie zużywają, a także łatwiej je uszkodzić w transporcie. Branżowe standardy jasno mówią: jeżeli sprzęt ma pracować w trudnych warunkach lub jest często przenoszony, to lepiej postawić na SSD lub pamięci półprzewodnikowe. To też jeden z powodów, dla których w nowoczesnych laptopach HDD odchodzą do lamusa. Warto o tym pamiętać przy wyborze sprzętu, zwłaszcza w środowiskach, gdzie bezpieczeństwo danych jest kluczowe.
To pytanie bywa mylące, bo różnice pomiędzy SSD, pamięciami Flash, kartami SD i HDD nie zawsze są tak widoczne na pierwszy rzut oka. Jednak najważniejsza rzecz, jaką trzeba tu zrozumieć, to konstrukcja tych nośników. SSD, pamięci Flash i karty SD to urządzenia półprzewodnikowe, które nie mają ruchomych części – działają na zasadzie przechowywania ładunków elektrycznych w komórkach pamięci. Oczywiście, jak każde urządzenie, mogą ulec awarii, ale raczej nie z powodu uderzenia czy wstrząsów – co najwyżej z powodu przepięć albo wyczerpania cykli zapisu. Często myli się ich awarie z uszkodzeniami mechanicznymi, ale tak naprawdę to zupełnie inna bajka. Z kolei HDD, czyli tradycyjne dyski twarde, działają trochę jak stare gramofony – wirują talerze, a głowica zapisuje dane tuż nad ich powierzchnią. Każdy wstrząs to ryzyko, że głowica dotknie talerza – wtedy tracimy dane. W praktyce, mnóstwo osób i nawet firm zapomina o tej różnicy. Często spotykałem się ze stwierdzeniem „SSD też się psują”, co jest prawdą, ale nie poprzez uszkodzenia mechaniczne. Typowym błędem jest myślenie, że każdy nowoczesny nośnik jest równie odporny na wszelkie warunki – a to nieprawda. W branży IT od lat mówi się, że SSD i pamięci Flash wygrywają tam, gdzie liczy się odporność na wstrząsy – przykładowo w laptopach wojskowych czy sprzęcie używanym przez ratowników. To, że HDD są mniej odporne, wynika stricte z ich mechanicznej konstrukcji i to jest coś, co warto zapamiętać na przyszłość, zwłaszcza gdy planuje się zakupy sprzętu do pracy w trudnych warunkach.