Wybrałeś zestaw interfejsów, który faktycznie odpowiada temu, co widać na tym panelu płyty głównej. Zacznijmy od DVI-I – to port mieszany, pozwalający na przesyłanie sygnału cyfrowego i analogowego, co jest dość uniwersalne, bo można podłączyć zarówno nowoczesne monitory, jak i starsze. HDMI to obecnie standard wideo, praktycznie wszędzie od monitorów po telewizory, daje cyfrowy obraz i dźwięk. RJ45 to oczywiście sieciówka, czyli Ethernet – niezawodna metoda połączenia z internetem czy siecią lokalną. Dalej mamy dwa typy USB: 2.0 (często czarne lub białe) i 3.0 (najczęściej niebieskie), co pozwala podpiąć praktycznie wszystko – od myszek, przez pendrive’y, po szybkie dyski zewnętrzne. eSATA to port do podłączania szybkich dysków zewnętrznych, dziś trochę rzadziej spotykany, ale wciąż użyteczny w profesjonalnych zastosowaniach, np. do backupów. No i złącza audio – Line Out (zielony) i Microfon In (różowy) – totalny klasyk do podpięcia słuchawek i mikrofonu. Moim zdaniem, taki zestaw daje sporo elastyczności, pozwala na szybkie podpięcie różnych urządzeń bez kombinowania z przejściówkami. Warto znać różnice między DVI-I, DVI-D i DVI-A, bo to często wprowadza w błąd – I to mixed (digital+analog), D to tylko digital, A tylko analog. W praktyce, jeśli ktoś pracuje w serwisie, takie szczegóły są kluczowe, bo dobierając odpowiedni kabel można uniknąć wielu problemów z kompatybilnością wyświetlaczy czy urządzeń. Rynek nowych płyt głównych coraz częściej pomija stare porty (VGA, PS/2), ale DVI i HDMI to nadal standardy. Warto też mieć świadomość, że eSATA, choć powoli wychodzi z użycia na rzecz USB 3.1/USB-C i NVMe, nadal bywa spotykany w bardziej zaawansowanych konfiguracjach serwerowych lub stacjach roboczych.
Patrząc na zestaw portów, łatwo się pomylić, bo producenci potrafią naprawdę mieszać oznaczenia. Jednak szczegóły są tu kluczowe. Częsty błąd to mylenie DVI-D z DVI-I. DVI-I, jak na zdjęciu, ma więcej pinów, bo obsługuje zarówno sygnał cyfrowy, jak i analogowy – to bardzo praktyczne rozwiązanie, zwłaszcza jeśli korzystasz z przejściówek lub starszych monitorów. DVI-D przesyła tylko sygnał cyfrowy, a DVI-A tylko analogowy i ten ostatni praktycznie już nie występuje w nowych płytach głównych. Często ludzie zakładają, że jeśli widzą port DVI, to zawsze jest to DVI-D, bo tak było w wielu laptopach czy starszych kartach graficznych, jednak na płytach głównych spotyka się głównie DVI-I dla uniwersalności. Kolejna sprawa to liczba i rodzaj portów USB – przeważnie na I/O panelu mamy zarówno porty USB 2.0, jak i 3.0 (te ostatnie są zwykle niebieskie), a nie tylko jeden typ. USB 3.0 to już właściwie standard do szybkich dysków czy pamięci flash, ale USB 2.0 nadal służy do myszy czy klawiatur. eSATA bywa mylony z portami SATA, które jednak znajdują się na płycie, a nie na tylnym panelu – eSATA pozwala podłączać szybkie zewnętrzne dyski twarde, nie jest jednak tak popularny jak USB. Port DP (DisplayPort) nie występuje na tej płycie, mimo że coraz częściej pojawia się w nowocześniejszych konstrukcjach, zwłaszcza do monitorów 4K czy pracy wielomonitorowej. Kolory złączy audio to często pomijany szczegół, ale warto pamiętać, że Line Out to zielony, a Microfon In różowy – zamiana tych portów prowadzi do braku dźwięku lub nieaktywnego mikrofonu, co bardzo często widzę u początkujących użytkowników. Ogólnie rzecz biorąc, typowym błędem jest nieuważne czytanie oznaczeń lub nieznajomość starszych standardów, ale praktyka w serwisie szybko uczy zwracać uwagę na takie detale. Branża idzie w stronę unifikacji portów (USB-C, Thunderbolt), jednak starsze standardy jak DVI-I i eSATA wciąż mają swoje miejsce, zwłaszcza gdy mówimy o sprzęcie do zastosowań specjalnych lub pracy serwisowej.