Odpowiedź numer 3, czyli adapter USB Wi-Fi (widoczny napis 802.11n), to rozwiązanie, które umożliwi połączenie komputera stacjonarnego, pozbawionego wbudowanego modułu Wi-Fi, z siecią bezprzewodową. Jest to popularny i bardzo praktyczny sposób na rozbudowę starego lub budżetowego peceta o dostęp do Wi-Fi bez konieczności wymiany płyty głównej czy kupowania karty sieciowej na PCIe. W praktyce po prostu podłączasz taki adapter do portu USB, instalujesz sterowniki (czasem robi się to automatycznie) i masz możliwość wyszukania sieci bezprzewodowych – także tej, z którą współpracuje twoja drukarka. Standard 802.11n zapewnia przyzwoitą prędkość transmisji, a urządzenie jest bardzo mobilne – można je bez problemu przepinać pomiędzy komputerami. W branży IT to wręcz klasyka, jeśli chodzi o szybkie i tanie dołączenie komputera do sieci Wi-Fi, bez żadnych kombinacji z kablami czy sprzętem. Z mojego doświadczenia wynika, że o wiele łatwiej skonfigurować drukarkę Wi-Fi z komputerem mającym taki adapter, niż szukać rozwiązań alternatywnych. Warto też pamiętać, że podobny adapter przyda się również do innych urządzeń, np. do laptopów bez działającego Wi-Fi, czy nawet niektórych telewizorów Smart TV z portem USB. Takie podejście jest zgodne z dobrymi praktykami administracji sprzętem komputerowym – zasada plug&play i uniwersalność zawsze się sprawdzają.
Zadanie polegało na dobraniu odpowiedniego urządzenia, które pozwoli na połączenie komputera stacjonarnego bez Wi-Fi z drukarką mającą moduł Wi-Fi, przy założeniu że komputer posiada tylko port USB. Częstym błędem jest wybieranie adapterów, które wyglądają podobnie lub wykorzystują inne popularne technologie łączności bezprzewodowej, ale nie są zgodne ze standardem Wi-Fi. Przykład stanowią adaptery Bluetooth (ostatnie zdjęcie) – owszem, Bluetooth jest powszechny i używany do łączenia różnych urządzeń, takich jak klawiatury, myszy, czy głośniki, ale zupełnie nie nadaje się do obsługi drukarek Wi-Fi, które komunikują się wyłącznie w standardzie 802.11. Równie częstym błędem jest sięganie po adaptery IrDA (drugie zdjęcie) – podczerwień była wykorzystywana w starszych urządzeniach, lecz dziś to zabytek i nie funkcjonuje już praktycznie nigdzie poza bardzo niszowymi zastosowaniami. Osoby mniej obyte z technologiami mogą także wybierać różnego typu przejściówki dedykowane innym ekosystemom (jak te z pierwszego zdjęcia, przeznaczone do urządzeń Apple z portem Lightning), jednak taki adapter w żaden sposób nie doda funkcji Wi-Fi komputerowi PC. Typowym źródłem pomyłek jest nieumiejętność rozróżnienia standardów komunikacji i zamienne stosowanie pojęć Bluetooth oraz Wi-Fi albo zakładanie, że „byle bezprzewodowe” urządzenie wystarczy do połączenia z drukarką sieciową. W codziennej pracy technika IT warto zawsze upewnić się, jaki standard łączności obsługują urządzenia końcowe i dobrać sprzęt zgodnie z ich specyfikacją. To nie tylko ułatwia konfigurację, ale też zapobiega frustracjom i niepotrzebnie straconym godzinom na szukanie przyczyn niedziałającego połączenia.