Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Technik informatyk
  3. INF.02
  4. Pytanie

Kwalifikacja: INF.02 - Administracja i eksploatacja systemów komputerowych, urządzeń peryferyjnych i lokalnych sieci komputerowych

Zawód: Technik informatyk

Kategorie: Sprzęt komputerowy

Zabrudzony czytnik w napędzie optycznym powinno się czyścić

Izopropanol to faktycznie najlepszy wybór, jeśli chodzi o czyszczenie czytnika w napędzie optycznym. Wynika to głównie z jego właściwości chemicznych – jest bezbarwny, szybko odparowuje, nie zostawia żadnych osadów, no i co ważne, nie reaguje ze szkłem czy plastikami, z których zrobione są soczewki w napędach. W branży serwisowej i przy naprawach elektroniki izopropanol to taki trochę standard – praktycznie zawsze jest na wyposażeniu każdego porządnego warsztatu, bo pozwala bezpiecznie usuwać kurz, tłuszcz czy inne zabrudzenia, nie ryzykując uszkodzenia delikatnych elementów. W wielu instrukcjach serwisowych, zwłaszcza producentów napędów, wyraźnie się podkreśla, żeby stosować właśnie ten środek – np. normy ESD czy zalecenia firm takich jak Sony czy LG. Sam miałem kiedyś sytuację, że klient próbował czyścić soczewkę spirytusem i wyszły plamy – izopropanol tego nie robi. Warto wiedzieć, że w sklepach elektronicznych dostępny jest w różnych stężeniach (najlepiej min. 99%), co dodatkowo ułatwia pracę. Generalnie, jeśli masz do wyczyszczenia coś w elektronice – najpierw sprawdź, czy masz izopropanol. To takie złote narzędzie każdego technika.
W praktyce serwisowej wielokrotnie spotyka się błędne przekonania na temat środków do czyszczenia delikatnych elementów optycznych w napędach. Rozpuszczalnik ftalowy, chociaż brzmi naukowo, w rzeczywistości jest substancją bardzo agresywną chemicznie – stosuje się go głównie do rozpuszczania niektórych plastików i gum, a nie do precyzyjnych układów optycznych. Użycie go na soczewkach czytników mogłoby prowadzić do rozpuszczenia lub zmętnienia powierzchni, a także pozostawić trudne do usunięcia naloty. Benzyna ekstrakcyjna, pomimo że często wykorzystywana do odtłuszczania metalowych elementów w mechanice, w elektronice i optyce jest zdecydowanie zbyt ryzykowna – zostawia tłusty film, łatwo paruje, a opary mogą być wybuchowe. Co gorsza, może nawet rozpuścić części plastikowe, a do tego jest bardzo nieprzyjemna w pracy, bo śmierdzi i zostawia długo utrzymujący się zapach. Spirytus teoretycznie wydaje się podobny do izopropanolu, ale w praktyce zawiera wodę (zwykle 4-10%), a czasem także dodatki zapachowe czy inne zanieczyszczenia, które mogą zostawiać smugi albo osady na soczewce. Poza tym – spirytus nie jest rekomendowany przez żadne instrukcje serwisowe producentów sprzętu elektronicznego, bo woda w nim zawarta zwiększa ryzyko uszkodzeń przez wilgoć, a nawet mikrokorozję elementów. Częstym błędem jest przekonanie, że wszystko, co rozpuszcza brud, nadaje się do elektroniki, ale w rzeczywistości kluczowe jest, by środek był neutralny, nie pozostawiał śladów i nie wpływał na materiały, z których wykonany jest układ optyczny. Tylko izopropanol spełnia te wymagania – i właśnie dlatego branża (oraz moje własne doświadczenie) jednoznacznie wskazuje go jako najlepszą opcję do tego typu zastosowań.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.