Poprawna odpowiedź wynika z policzenia średniej arytmetycznej z podanych w tabeli cen minimalnych i maksymalnych całego zestawu. Najpierw obliczamy koszt minimalny stanowiska: 1300 zł (jednostka centralna) + 650 zł (monitor) + 28 zł (klawiatura) + 22 zł (mysz) = 2000 zł. Potem koszt maksymalny: 4550 zł + 2000 zł + 100 zł + 50 zł = 6700 zł. Średni koszt to (2000 zł + 6700 zł) / 2 = 4350 zł. I to właśnie jest średni koszt wyposażenia jednego stanowiska komputerowego. W praktyce takie liczenie średniej ceny jest bardzo typowe przy planowaniu budżetu w firmie, szkole czy serwerowni. Administrator, który ma wyposażyć np. 15 stanowisk, często przyjmuje tego typu średni koszt jednostkowy, żeby oszacować całkowity wydatek, zanim wejdzie w szczegóły konkretnego modelu sprzętu. Moim zdaniem warto od razu wyrabiać w sobie nawyk rozdzielania kosztu minimalnego, maksymalnego i uśrednionego, bo to pomaga w rozmowach z klientem: można zaproponować wariant „oszczędny”, „średni” i „wydajny”. W branży IT przy wycenach zestawów komputerowych standardem jest właśnie podawanie widełek cenowych oraz średniej, żeby łatwiej było porównywać oferty. Tego typu proste obliczenia są też podstawą do późniejszego liczenia TCO (Total Cost of Ownership), czyli całkowitego kosztu posiadania stanowiska, gdzie dochodzą jeszcze koszty serwisu, energii, wymiany podzespołów itd. Jeżeli dobrze ogarniasz takie podstawowe rachunki, to potem dużo łatwiej przechodzisz do bardziej złożonych analiz kosztów infrastruktury IT.
Żeby dobrze policzyć średni koszt wyposażenia stanowiska komputerowego, trzeba najpierw poprawnie zinterpretować dane z tabeli. W zestawieniu mamy ceny minimalne i maksymalne dla każdego elementu: jednostki centralnej, monitora, klawiatury i myszy. Typowy błąd polega na tym, że ktoś patrzy tylko na jedną z kolumn, albo dodaje pojedyncze wartości bez zrozumienia, co właściwie oznacza termin „średni koszt” w takim zadaniu. Tutaj nie chodzi ani o sam koszt minimalny, ani o koszt maksymalny, ani też o jakieś przypadkowo zsumowane liczby. Najpierw trzeba policzyć łączny koszt minimalny całego zestawu: sumujemy wszystkie ceny minimalne. Potem łączny koszt maksymalny: sumujemy wszystkie ceny maksymalne. Dopiero z tych dwóch liczb wyciągamy średnią arytmetyczną, czyli dodajemy je do siebie i dzielimy przez dwa. Stąd bierze się poprawny wynik 4350 zł. Jeśli ktoś wybiera kwotę 2000 zł, to w praktyce bierze pod uwagę tylko wariant absolutnie najtańszy, czyli sumę samych cen minimalnych, co nie jest średnią, tylko dolną granicą. Z kolei 6700 zł to suma samych cen maksymalnych, czyli wariant „full wypas”, ale też nie średnia. Odpowiedź 5000,50 zł może wynikać z jakiegoś nieprecyzyjnego dodawania lub dzielenia, a czasem z pomylenia średniej kosztu jednego elementu z całym zestawem. W takich zadaniach typowe jest też mylenie średniej z medianą albo po prostu mechaniczne podstawianie liczb bez zastanowienia się, co one reprezentują. W praktyce zawodowej, przy planowaniu zakupu sprzętu komputerowego, takie pomyłki mogą prowadzić do niedoszacowania budżetu albo nieuzasadnionego jego zawyżenia. Dlatego warto na spokojnie przeanalizować tabelę, zdefiniować, co liczymy, i dopiero wtedy wykonywać działania matematyczne.