Wybierając odpowiedź dotyczącą poprawy przewodności i trwałości złącza, trafiłeś w samo sedno, bo właśnie o to chodzi w złoceniu styków HDMI. Złoto jest materiałem wyjątkowo odpornym na korozję, nie utlenia się jak np. miedź czy nawet srebro, dlatego styki pokryte cienką warstwą złota dłużej zachowują wysoką jakość połączenia elektrycznego. Z mojego doświadczenia w serwisie sprzętu RTV powiem, że czasem nawet po kilku latach użytkowania taki złocony port wygląda prawie jak nowy, podczas gdy zwykłe styki potrafią się utlenić lub zaśniedzieć, co prowadzi do gorszego kontaktu i problemów z transmisją sygnału. Branżowe standardy, chociaż nie wymagają złocenia we wszystkich przypadkach, to jednak w sprzęcie wysokiej jakości oraz profesjonalnym to już praktycznie norma. Dobra przewodność elektryczna złota oraz wytrzymałość na wielokrotne podłączanie/odłączanie złącz sprawiają, że taki kabel po prostu działa lepiej i dłużej. Moim zdaniem warto zwrócić uwagę, że złocenie nie wpływa na parametry sygnału takie jak rozdzielczość czy przepustowość, ale zapewnia stabilność i niezawodność połączenia przez cały okres eksploatacji. To jest właśnie przykład dobrej praktyki inżynierskiej – nie sam marketing, tylko realna wartość użytkowa.
Wokół złocenia styków HDMI krąży sporo mitów, często spotykanych w marketingowych opisach kabli czy złącz. Niektórzy twierdzą, że to zabieg mający jedynie zwiększyć prestiż produktu i wyciągnąć więcej pieniędzy od klienta. Jasne, złocone końcówki wyglądają efektownie – to fakt, ale nie w tym tkwi sedno ich zastosowania. Złoto zostało wybrane nie dla „lansu”, tylko z powodów czysto technicznych: nie utlenia się i zapewnia bardzo dobrą przewodność, co w praktyce oznacza, że styki są bardziej odporne na zużycie i nie tracą swoich właściwości nawet po latach użytkowania. Innym często powtarzanym błędem jest przekonanie, że złocenie umożliwia przesyłanie obrazu w wyższych rozdzielczościach, np. 4K, albo zwiększa ogólną przepustowość złącza. To nieprawda – parametry transmisji sygnału HDMI określa sam standard oraz jakość przewodnika i ekranowania w kablu, a nie materiał powłoki na stykach. Złocenie nie „dodaje” przepustowości, nie rozszerza możliwości technicznych portu, a tym bardziej nie jest to warunek konieczny do obsługi obrazu 4K. To typowy przykład błędnego rozumowania „bo złoto = lepiej”. W praktyce chodzi o to, żeby styki były odporne na korozję, zwłaszcza w środowiskach o podwyższonej wilgotności czy w miejscach, gdzie użytkownik często przełącza kable. Dobór materiałów i zabezpieczeń w złączach HDMI to zawsze kompromis pomiędzy kosztem produkcji a trwałością i niezawodnością, a złocenie jest rozwiązaniem stosowanym właśnie po to, by zapewnić długą żywotność sprzętu, a nie wprowadzać jakieś magiczne „oprogramowanie” do transmisji sygnału. Warto więc patrzeć na ten temat nie przez pryzmat marketingu, tylko z technicznego punktu widzenia: złocenie to realna ochrona przed korozją i gwarancja stabilnych parametrów elektrycznych, a nie sposób na podbicie rozdzielczości czy przepustowości.