Ostatnim etapem przetwarzania sygnału analogowego na cyfrowy jest
A. filtrowanie.
B. kwantyzacja.
C. kodowanie.
D. próbkowanie.
Ostatnim etapem przetwarzania sygnału analogowego na cyfrowy jest kodowanie, czyli zapisanie wyników wcześniejszych operacji w postaci ciągu bitów. W praktyce wygląda to tak: najpierw sygnał analogowy, np. dźwięk z mikrofonu, często przechodzi przez filtr antyaliasingowy, potem jest próbkowany, czyli mierzony w równych odstępach czasu. Następnie każdej próbce przypisuje się najbliższy poziom wartości, co nazywa się kwantyzacją. Dopiero po tym można te poziomy zakodować binarnie, np. jako 16-bitowe słowa w zapisie PCM. Moim zdaniem to jest ważne rozróżnienie, bo wiele osób myli kwantyzację z kodowaniem, a to nie to samo. Kwantyzacja decyduje, jak dokładnie opisujemy amplitudę, a kodowanie mówi, jak ten opis zostanie zapisany w systemie cyfrowym. W dobrych praktykach branżowych, szczególnie przy audio i multimediach, zwraca się uwagę na częstotliwość próbkowania, rozdzielczość bitową i format kodowania, bo od tego zależy jakość, rozmiar pliku i kompatybilność z urządzeniami.
W przetwarzaniu sygnału analogowego na cyfrowy łatwo pomylić kolejność etapów, bo każdy z nich jest potrzebny i każdy brzmi dość technicznie. Filtrowanie nie jest jednak ostatnim etapem, tylko zwykle pojawia się na początku toru przetwarzania. Stosuje się je po to, żeby ograniczyć pasmo sygnału i uniknąć aliasingu, czyli sytuacji, w której zbyt wysokie częstotliwości zostają błędnie odwzorowane po próbkowaniu. To trochę jak przygotowanie materiału przed właściwym zapisem cyfrowym, a nie końcowe zapisanie danych. Próbkowanie także nie kończy procesu. Ono polega na pobieraniu wartości sygnału w określonych chwilach czasu, na przykład 44 100 razy na sekundę w typowym dźwięku CD. Po próbkowaniu mamy już dyskretne chwile czasu, ale wartości amplitudy nadal trzeba opisać liczbowo. Kwantyzacja jest bardzo blisko końca, bo zamienia ciągłe wartości amplitudy na skończoną liczbę poziomów. Mimo to sama kwantyzacja jeszcze nie oznacza, że dane są zapisane jako bity w konkretnym formacie. Typowy błąd myślowy polega na uznaniu, że skoro coś zostało zamienione na poziomy liczbowe, to od razu jest gotowym sygnałem cyfrowym. W praktyce przetwornik analogowo-cyfrowy musi jeszcze wykonać kodowanie, czyli przypisać skwantowanym wartościom reprezentację binarną. Dopiero wtedy informacja może być przechowywana w pliku, przesyłana magistralą danych albo dalej obrabiana przez komputer, mikrokontroler czy kartę dźwiękową.