W relacyjnym modelu baz danych atrybutem nazywa się
A. wszystkie wiersze tabeli wraz z wierszem nagłówkowym.
B. liczbę rekordów tabeli.
C. wiersz tabeli zawierający dane jednego obiektu.
D. kolumnę tabeli opisującą jedną cechę obiektu.
W relacyjnym modelu baz danych atrybut oznacza kolumnę tabeli, czyli nazwaną cechę opisywanego obiektu. Jeżeli mamy tabelę Uczniowie, to atrybutami mogą być: id_ucznia, imie, nazwisko, data_urodzenia albo klasa. Każdy z tych atrybutów ma zwykle określony typ danych, na przykład INT, VARCHAR, DATE, oraz może mieć dodatkowe ograniczenia, takie jak NOT NULL, UNIQUE czy klucz obcy. To jest bardzo praktyczne, bo dzięki atrybutom wiemy, jakie informacje przechowuje tabela i jak można je poprawnie przetwarzać w zapytaniach SQL. Moim zdaniem to jedno z tych pojęć, które warto dobrze zapamiętać, bo potem wraca przy projektowaniu schematów, normalizacji i tworzeniu relacji między tabelami. Dobra praktyka branżowa jest taka, aby atrybut miał jasną nazwę, przechowywał jedną konkretną informację i miał dobrze dobraną dziedzinę wartości, czyli zakres dopuszczalnych danych.
W modelu relacyjnym łatwo pomylić pojęcia, bo tabela faktycznie składa się z wierszy i kolumn, a w potocznym języku często mówi się na to wszystko po prostu dane. Trzeba jednak rozróżniać elementy precyzyjnie. Wiersz tabeli opisuje jeden konkretny obiekt lub jedno wystąpienie encji, na przykład jednego ucznia, jeden produkt albo jedno zamówienie. W teorii relacyjnej taki wiersz nazywa się krotką, a w praktyce bazodanowej często rekordem. Nie jest więc atrybutem, tylko zestawem wartości przypisanych do wielu atrybutów. Liczba rekordów w tabeli to zupełnie inna cecha, nazywana licznością relacji albo kardynalnością w danym momencie. Ona może się zmieniać, gdy dodajemy lub usuwamy dane, ale nie opisuje struktury pojedynczej cechy obiektu. Również utożsamianie atrybutu ze wszystkimi wierszami razem z nagłówkiem jest nietrafione, bo taki opis bardziej przypomina całą tabelę albo relację, a nie pojedynczą kolumnę. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś patrzy na arkusz kalkulacyjny i myli nagłówek kolumny z całą zawartością tabeli. W bazach danych atrybut to właśnie kolumna o określonej nazwie, typie danych i znaczeniu biznesowym, np. cena_netto albo adres_email. Z mojego doświadczenia, jeśli zapamiętasz schemat: kolumna to atrybut, wiersz to rekord, tabela to relacja, to większość podobnych pytań robi się dużo prostsza.